W obce ręce

Z okolicy sławnej wsi Racławic w powiecie miechowskim, niedaleko od Krakowa, otrzymaliśmy następujące pisanie:

Smutna dusza Franka i serce go boli, że musi dziś pisać o ludzkiej złej woli. Oto tu, w Miemowskiem, wśród dębowych lasów i bujnej zieleni, już od dawnych czasów rozsiadła się piękna wioska, Śladów zwana, po uroczem wzgórzu cudnie rozesłana. Schludna to jest wioska, lśnią w słonku jej chaty, lud tu pracowity, trzeźwy i bogaty, a ziemię przyroda w krasę przystroiła. Wieś ta z dawien dawna w rękach szlachty była, i po dzień dzisiejszy tu się bieli dworek, wokół żyzne łany... dziś jeno ugorek. Obszar ten niedawno tysiąc morgów liczył; tak, tyle właściciel po ojcu dziedziczył. Ale że nie kochał pradziadów puścizny, więc jej coraz większe wciąż zadawał blizny; aż musiał rozprzedać dziedzictwa połowę, i na niej wyrosły osady wzorowe.

Bo kmieć jął się pracy ochoczo na niwie, choć miał i kłopoty, powiem tu prawdziwie. Lecz dziś pewnie wszyscy czują się szczęśliwi, polskiej ziemi-matki synowie poczciwi. I minął im w pracy lat przęsło dziesiątek, aż naraz goryczy wylewa się wrzątek, bo oto na dworek przychodzi zła chwila, rzec można, zła wola się na to wysila, by te, znojem naszym bogate zagony, potem użyźnione, przeszły w obce szpony. Dworek ten prastary, z herbami, szlachecki, wydał kupcom żydom właściciel zdradziecki; przez swoje zaparcie i pustą swawolę oddał ojcowiznę w żydowską niewolę... O dworku szlachecki, ziemio ukochana! jakże dziś bolesna dotknęła was rana! O rolo! nad tobą chciwa zysku ręka! O ziemio ojczysta, straszna twoja męka! Wieść ta niby piorun razi w okolicy, bo czyż to nie hańba, bracia czytelnicy, oddać w ręce żydów tę ziemię krwią zlaną, tę ziemię z praojców prochami zmieszaną, ten skarb drogocenny od Boga nam dany, te polskie, ojczyste, pełne zboża łany? O smutne to, bracia, by w dwudziestym wieku brakło dla Ojczyzny miłości w człowieku! O bracia i siostry na szarym zagonie! do was ja uczuciem i myślą dziś gonię. Nie dajmy się uwieść ludziom innej wiary, co wydrzeć nam pragną ten zagon nasz szary; skiby tej oburącz trzymać nam się trzeba, by kiedyś do obcych nie pójść szukać chleba. Niech dla ziemi-matki każdy miłość chowa, tego z serca pragnie

Franek z pod Miechowa.

Gazeta Świąteczna, 14-04-1918

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.