Teatr lalek dla żołnierza polskiego.

Żołnierz na froncie potrzebuje serdecznego i ciepłego słowa i potrzebuje rozrywki. Społeczeństwo nasze uczyniło już niewątpliwie wiele w tym kierunku aby zaspokoić te potrzeby, niejedna artystyczna czołówka wędrowało już na front bliższy i dalszy z wesołym monologiem czy piosenką, z patrjotyczną, pokrzepiającą ducha deklamacją, a nawet z prymitywnie zaaranżowanem przedstawieniem teatralnem. Do usiłowań tych, tak potrzebnych zwłaszcza w obecnej chwili zawieszenia broni, kiedy fantazja żołnierska nie powinna osłabnąć, przybywa nowe przedsięwzięcie, zorganizowane przez Centralny Komitet Propagandy związków artystycznych, teatr lalek.

Wspólnemi siłami zbudowali artyści piękne dzieło: złożyły się na nie wszystkie sztuki, bo i literatura i plastyka i muzyka i wreszcie — w samem wykonaniu — sztuka aktorska. Dowcipny, wesoły, bezpretensjonalny tekst pierwszego utworu, produkowanego w teatrzyku, napisali pod redakcją p. St, Sierosławskiego wybitni polscy literaci: p. Bronisława Ostrowska, K. Makuszyński, J. Lemański, B. Hertz, St. Kiedrzyński, Ed. Słoński i inni. Główki lalek stworzyli rzeźbiarze, ubraniem zajęło się grono pań pod kierunkiem artysty-malarza Józefa Czajkowskiego, muzykę dobrali lub skomponowali artyści, grupujący się w związku muzyków. Niewielki kuferek, który rozłożony przemienia się w artystycznie ozdobioną scenkę, powieźli już na front aktorzywykonawcy.

 

Aktualny jest tekst i aktualne figurki, z których każda jest prawdziwem dziełem sztuki. Przez malutką scenkę przesuwają się wesoło wyśpiewujące, dyskutujące z sobą postacie żołnierskie: jest tu i sierżant, opowiadający o bohaterskiej obronie Warszawy i obrońca Lwowa, wspominający, jakto hajdamaki chciały Lwów odebrać Lachom i .chwyciło karabin dzieciątko z poduszki"; jest łazik, który „z każdej się wywinie matni, czy jest pierwszy czy ostatni" i „nawet gdy weźmie w pysk i^w tern także znajdzie zysk"; jest smutny, bojący się dezerter, w którym jednak też budzi się w potrzebie lepszy duch, są legun, halerczyk i dowborczyk, godzący się w tern, że wspólnym ich celem była ojczyzna i których objaśnia szary żołnierzyk pięknemi stówami:

A widzicie, a te kłótnie,

które wrogi gorsze trutnie,

to słów szkoda—to jest głupie.

Trza bić było wszystkich w kupie,

a że nic się w mig nie sklei,

więc biliście po kolei.

 

Wesoły śmiech budzić będzie zapewne także komiczna postać bolszewickiego komisarza, który „przykazywajet wziąć Warszawu na urodziny Jewo imperatorskawo wieliczestwa, towariszczaTrockawo" i krasnoarmejca, który się gorzko skarży, że „komisarzy gnają w pole, a Kitajec sztykiem kole“, „chce czy nie chce a iść musi, bo kitajec go udusił i wreszcie postać samego Chińczyka, który „bolszewicki je chleb, ruską swołocz gna".

 

Osobna grupa figurek związana jest z obroną Warszawy, mianowicie ochotnik, robotnik, legunka i komiczny laluś, który między innemi śpiewa:

 

W cukierni nad szklanką herbaty,

z ciasteczkiem przy siądę gdzie w kąt,

wnet zewsząd afisze, plakaty:

„Wstyd tcbórzom! — „Maszeruj na front

Uciekam! Karota co chwila.

Tu Biały, Czerwony tam Krzyż.

Chcesz flircik... — A panna: cywila?

Z cywilem w czas wojny! Cóż też!

 

Nie braknie w tej kompanji także wiejskiej dziewczyny, typowego filozofa z szopki Jędrka-Mędrka, ani baby wiejskiej, lamentującej nad wojacką energją swego Bartka, który z kosą w dłoni idzie prać, gnać, aż ta szarańcza z naszej ziemi ucieknie:

 

Idzie Bartek idzie, zboże mu się kłoni:

Nie daj że mnie, Bartku, zbierać wrogiej dłoni.

Oj nie dam, ziemio żyzna,

Boś matka i ojczyzna.

Jam pan tu sam u siebie,

jak Bóg w niebie.

 

Paskarz, żydek i inne epizodyczne figury ożywiają treść utworu, który powoli ku zakończeniu przechodzi w coraz poważniejsze i mocniejsze tony, aż wreszcie zamyka się piękną piosenką Or-Ota o Komendancie.

 

Na długie wieczory jesienne będzie to miła, a zarazem krzepiąca ducha rozrywka dla żołnierza.

 

Zast.

 

Świat, 13-11-1920

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.