Kielce miastem pierwszego Legionu polskiego.

„Dziennik Kielecki” pisze w nr. 2:

Serce żywiej zabije skoro usłyszy się ten wyraz: polskie Legiony. Napoleońskie tradycye, buńczuczne orły „boga wojny", marsowe twarze ogorzałych wojaków, spieszących niegdyś hen w dalekiej Italii ochoczo pod sztandary obce, gdyż tliła w rycerskich piersiach nadzieja, iż krwią własną wysłuży wdzięczność cesarza, a ten, opłacając się z długu, zaprowadzi ich kiedyś nad ojczyste brzegi Wisły i Niemna i stoczy morderczy i ostatni bój z największym ciemięzcą narodu: Rosyą. Dziś „Legie" nasze powstają w kraju, wśród swoich i nie daleka nadzieja, ale pewność, ale rzeczywistość wzmaga ich moc i hart do walki. Na obszarze odwiecznie naszym stanęła garść pierwszych zawiązków wojsk polskich, aby pozyskiwać legiony chętnych ochotników. Kielcom przypadł zaszczyt i historyczna misya siedziby formującego się pierwszego Legionu Zachodniego.

 

 

Życie wre, napływają ochotnicy, mężowie rzucają żony, synowie matki. To uśpione w letargicznem śnie życie narodu już ocknęło się na nowy byt, nowe niepodległe życie. Spieszą zastępy obywateli, by załatwiać urzędowe sprawy w biurach swoich urzędników, rzesze Interesantów zalegają sale pokojów pogubernatorskiego pałacu, brzmi mowa polska, wszędzie polscy urzędnicy, polskie wojsko.

 

 

 

Ale mieszkańcy Kielc są jakby zerwani z długiego przygnębiającego snu. Zbudźcie się! Oto w murach naszego grodu formuje się polski Legion zachodni. Szef sztabu wyjechał do Krakowa, by poczynić odpowiednie zarządzenia, oddziały kawaleryjskie łączą się razem pod jedną naczelną komendą. W Krakowie podjęto organizowanie nowych oddziałów kawaleryi. Miedzy Krakowem a Kielcami zaprowadza nasza polska wojskowść pocztę i urządza połączenie telefoniczne, otwiera drogę automobilową. To wszystko są fakty.

 

Czas więc ocknąć się z niewoli moskiewskiej, zapomnieć o latach przytłumiania szerokich dechów narodu, czas otworzyć szeroko wrota naszej staropolskiej gościnności, czas rozprzestrzenić bratnie serca i przygarnąć: rzesze wojowników narodowej sprawy. Nie mrzonki, nie marzenia, ale czyn, ale rzeczywistość, ale żywa i wiecznie żyjąca Polska was wola.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 02-09-1914

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.