Przed derby

 

31 maja przypada „Derby Warszawskie", dzień sportowy najważniejszy z całego sezonu—ale dlaczego? Na to pytanie, pozwalam sobie mniemać, trzy czwarte tych tłumów, które na „derby" tłoczyć się będą na polu Mokotowskiem, odpowiedzieć nie potrafią. Jedzie się lub idzie na „derby", bo wszyscy idą, jak się ongi chodziło na trzecią maskaradę, obecnie na redutę prasy—tak każe zwyczaj, wszech potężna moda. Idzie się, bo jakże nie być na „derby"? Nie wypada—przecież trzeba się pokazać; cle kawa jest ekshibicya najświeższych strojów wiosennych i fasonów wprost z Paryża przywiezionych przez „societę", bądź co bądź ton nadając: w pewnych kierunkach. Ale z punktu widzenia czysto hodowlanego, końskiego—jeżeli się tak wyrażę—nasze „derby" jest tylko słabą kopią angielskiego. Pomijając nawet różnicę, jaka może być w klasie współzawodniczących koni—różnica jest w zrozumieniu tej próby i jej znaczenia.

 

W Anglii, gdzie naród niejako zżył się z hodowlą konia pełnej krwi, stanowiącego jego dumę i przyjemność, „koń" na „derby" jest koniem popularnym, koniem, o którym mówi się i pisze w ciągu długich, zimowych miesięcy, koń, którego częstokroć dopiero w dniu „derby" ma się sposobność zobaczyć po raz pierwszy. Przytem w Anglii wyścigi nie są tak skoncentrowane, jak u nas — meetingi są krótsze, konie przechodzą z toru na tor, jak do Doncaster Goodwood, Newmarket, i nie zawsze ma się sposobności zapoznania przed „derby" z szermierzami, mającymi walczyć—używając szablonowego wyrażenia—o „błękitną wstęgę".

 

Na naszym torze bardzo rzadko się zdarza, zupełnie wyjątkowo, aby koń „na derby" był ukryty, aby nie wystąpił przedtem bądź w wyścigu o nagrodę Rulera, „Przychówku", Krasne i t. p. Nasi derbiści nie bywają „ciemni", już przed tą klasyczną próbą można o nich nabrać pojęcia. A jednak wyścig ten przyciąga, hypnotyzuje tak wysokością nagrody, specyalnym dystansem, jak przedewszystkiem modą, zwyczajem.

 

Dlaczego w Anglii nadają „derby" tak poważne znaczenie? Dlatego, że uważają ten wyścig za najbardziej wyczerpującą próbę trzyletniej młodzieży—zwycięzca nagrody „Derby" powinien być najlepszy w swej generacyi, najwięcej obiecujący w przyszłości jako reproduktor—bo przecież to cel i znaczenie wyścigów—za pomocą surowej selekcyj otrzymywać najodpowiedniejsze reproduktory do wytwarzania nowych pokoleń. Czy bywają jednak odstępstwa od tej zasady? Bywają—gdyż prawa fizyologiczne, prawa kopulacyi, do pewnego stopnia będą zawsze dla człowieka nieuchwytne i nie mogą być zamienione, opierając się bądź na samej selekcyi przyszłych reproduktorów, bądź na teoryi związków krwi tak pracowicie wyłożonej przez australijczyka Bruce Love, uważane za prawa matematyczne. W ogólnych jednak zarysach stanowią poważną wytyczną i na nich hodowla angielska oparta została. A cóż właściwie znaczy „derby"? Już wzmiankowałem, że jest to próba trzyletnich ogierów i klaczy, uposażona wysoką nagrodą, rozgrywana na przestrzeni 2 w. 144 s., czyli przestrzeni stosunkowo długiej dla młodzieży, gdy walka wre z miejsca ud miejsca.

Nazwa „derby" pochodzi od założyciela tego wyścigu, hr. Derby. Pierwsze „derby" przypadło w roku 1780 na torze w Epsom i po dziś dzień na tymże torze o tę nagrodę konie współzawodniczą. Pierwsze „derby" wygrał „Diomed" sir'a T. C. Bunbury. Warunki pierwszych „derby" były odmienne od późniejszych. Nagroda przedewszystkiem tworzyła się ze składek po 50 gwinei, których połowa uiszczana była jako przepadek. Przestrzeń wyścigu wynosiła 1,600 m. Na pierwsze „derby" zapisano 36 koni, a nagroda wynosiła 1,125 gw. (20,533 fr.). Cyfra ta, w porównaniu z obecnemi olbrzymiemi nagrodami, wydaje się uposażeniem bardzo skromnem.

 

W końcu XVIII i początkach XIX w. wyścigi w Anglii były oparte głównie na próbach koni 4-letnich i starszych. na przestrzeniach od 4 do 6 wiorst, z oblegami tegoż dnia powtarzanymi. Znaczenie wyścigu o nagrodę derby rozwijało się stopniowo i dopiero od r. 1820 poważnie podniosło się wraz z powiększeniem dystansu, nagrody — oprócz stawek i przepadków. Do angielskiego derby dopuszczone są i konie zagraniczne, zapisane w źrebięcym wieku, ale tylko wyjątkowe były wypadki wygrania tego wyścigu przez zagranicznych championów. Dzień „derby" Epsom—to wielkie narodowe święto i nieprzeliczone tłumy gromadzą się na polu wyścigowem.

 

Nasze „derby" nie bywają teraz liczne i w tym roku przewidywany jest rodzaj pojedynku między przedstawicielami dwóch potężnych stajen, a mianowicie ze stajni E. i M. Łazarewów oczekiwany jest u startu „Siam" i „Dolomit", a ze stajni L. Mantaszewa „Borżom", „Zaunkonig", a może i „Numer”. Dziś trudno przewidzieć, czy jakie „outsidery" powiększą tę małą stawkę, najwięcej szans, zdaje się, posiadają konie E. i M. Łazarewów, które zajęły 17 b. ni. pierwsze i drugie miejsce w wyścigu o nagrodę „Przychówku". Niestety, „derby" warszawskie z powodu znacznego zmniejszenia się dużych polskich stajen bądź co bądź jest mniej swojskie, aniżeli było dawniej.

 

W tym roku wyścigi są nadzwyczaj ożywione i dzień „derby" bez wątpienia będzie świetny, będzie to barwny kalejdoskop najprzeróżniejszych warstw ludności całej Warszawy, których ozdobę, żywą atrakcyę stanowi zawsze żywioł kobiecy, wyróżniający się u nas urodą, wdziękiem i szykiem.

 

S. Wotowski.

 

Tygodnik Ilustrowany, 30.05/05.06-1914

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.