Senzacyjna walka na pięści.

Carpentier zwycięzcą.

Londyn, 24 lipca.

Onegdaj — jak już donosiliśmy — odbyła się w „Olympii" walka na pięści, która zgromadziła kilkaset tysięcy widzów. Naprzeciw siebie stanęli: Jerzy Carpentier, francuski mistrz bokserski, który z 16 wielkich matchów wyszedł zwycięsko i „Gunbirat" Smith — jak już przezwisko wskazuje — b. marynarz, najlepszy amerykański bokser.

 

Walka toczyła się o szumny tytuł „mistrza boksu białej rasy". Ograniczono się do tytułu tylko białej rasy z tego powodu, iż ogólne mistrzostwo świata posiada Jack Johnson, zwycięzca J. Jeffriesa. Zainteresowanie się matchem było ogromne. Na dwa dni przed walką sprzedane były wszystide bilety. Setki tysięcy ludzi musiało w dniu walki odejść od kasy. Ażyotaż kwitł w najlepsze. Za bilet 5 funtowy płacono 15 i więcej funtów. Dochód za bilety wyniósł 400.000 kor. Prócz tego przedsiębiorcy prawo zdejmowania do kinematografu sprzedali za 100.000 koron.

 

 

Walka rozpoczęła się po godz. 9-tej.

 

Pierwszy wystąpił na arenę Carpentier, dobrze zbudowany, 20-letni młodzieniec, uderza widza sympatycznymi rysami twarzy i pięknym rozdziałem włosów. „Gunbuat" Smith wygląda bardziej po „boksersku", rysy twarzy bardziej surowe, czoło niskie, głowa płaska, oczy groźnie przebiegają po zgromadzonych tłumach.

 

Carpentier ubrany w driers niebiesko-biały, Smith — fioletowy.

 

Pierwsza runda., którą, zapaśniczy stoczyli wśród niezmiernej ciszy, nie była zbyt interesującą. Obaj bokserzy zapoznawają się ze sobą. Druga runda odbyła się już w większem tempie; Carpentier atakuje skutecznie swego przeciwnika, który ucieka przed bolesnymi ciosami Francuza. W następnej rundzie rewanżuje się Smith kilkoma nieprawidłowemi uderzeniami, które wywołały żywe oburzenie wśród widzów. Sędzia upomina Smitha, by walczył bardziej „fair". W ciągu tych rund Carpentier górował nad Smithem i zadał mu kilka bolesnych i krwawych ciosów, podczas gdy on sam otrzymał zaledwie lekkie uderzenia; przy końcu czwartej rundy zadał Carpentier Smithowi piorunujący cios tak, że Amerykanin upadł na kolana. Sędzia począł już liczyć sekundy; przy dziewiątej Smith podniósł się i mimo niezmiernego bólu, począł dalej walczyć. Smith miał szczęście — jedna minuta później, a byłby uznanym za pokonanego. W następnej rundzie, a potem w szóstej Smith jest górą. W tej rundzie Carpentier otrzymawszy potężne uderzenie, upadł na kolana; Smith wyzyskuje ten moment i prawą pięścią tak potężnie uderzył w kark Carpentiera, że biedny Francuz, straciwszy przytomność, upadł.

 

Wśród publiczności powstała ogłuszająca wrzawa. Większość obrzuca brutalnego boksera laskami, parasolkami — wogóle czem kto miał. Stronnicy zaś Smitha oklaskują go. Sędzia wtłacza Smitha w kąt areny i ogłasza jego dyskwalifikacyę, ponieważ rozmyślnie leżącemu przeciwnikowi zadał cios, co regulamin zabrania.

 

Carpentier został zwycięzcą, a zarazem uzyskał nagrodę w kwocie 120.000 kor.

 

Rozentuzyazmowani Anglicy wynieśli swego ulubieńca na ramionach z arony.

 

Nasz Dom (tygodnik mód i powieści), 25/31-07-1914

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.