Służaca i jej kochanek mordercami.

Tajemnicza „wyprowadzka”. - Spokój i pewność siebie mordercy. - Automobilem para zbrodniarzy odjechała z miejsca zbrodni. - Co rodzina ujrzała pod wieczór w mieszkaniu.

 

Przy ulicy du Maine w Paryżu mieszka rodzina Gagnepain, złożona z dwojga rodziców i dwóch córek pracujących w biurze handlowem. Ojciec wraz z córkami wychodzi codzień rankiem do biura, w domu zaś zostaje matka Gagnepain, 59-letnia kobieta, która chorując ciężko na piersi, pozostawała pod opieką służącej, najętej do służby od trzech tygodni.

 

Tobjentrk za „wyprowadzka". Pewnego dnia po południu około 2-ej godziny stróżowa kamienicy przy ulicy du Maine ujrzała, jak jakiś człowiek schodził ze schodów. 2 piętra, niosąc nu rękach spore zawiniątko z rzeczami.

 

— Skąd pan idzie — spytała dozorczyni nieznajomego.

 

— Z mieszkania Gagnepain, rzekł z zupełnym spokojem obcy. Kazano mi wywieźć na dworzec ich bagaże.

 

Ta odpowiedź nie zdziwiła dozorczyni. Wiedziała ona bowiem, że małżeństwo Gagnepain wybierają się z całą rodziną na lato.

 

Obcy człowiek zawołał na dorożkarza z samochodem, złożył tam swe węzełki z rzeczami, oraz poprosił innego lokatora o pomoc w zniesieniu innej walizy, która została jeszcze na górze.

 

Za chwilę walizka znalazła się w aucie i tajemniczy gość wsiadł do wnętrza, służąca Gagnepainów wsiadła również do samochodu i wóz się oddalił.

 

Co ujrzano wieczorem, gdy rodzina wróciła do domu?

 

Około godziny 8-ej wieczcrern Gagnopain z córkami powrócił do domu. Ze zdurnieniem zauważono, że nikt z wewnątrz mieszkania nie otwiera drzwi na gwałtowne pukania. Gdy wreszcie wytrychem otworzono drzwi, straszliwy widok rzucił się w oczy wchodzącym. Na łożu swego pokoju pani Gagnepain leżała na wznak, mając ramiona i dłonie skrępowane sznurem, a usta zakneblowane, martwa.

 

Ofiara udusiła się skutkiem gwałtownego zakneblowania jej ust.

 

Zawiadomiona o zbrodni policya rozpoczęła energiczne śledztwo, przyczem z miejsca rozpoczęło pościg za zbrodniarzem i jego wspólniczką, którą była służąca Gagnepainów. Już w ciągu nocy schwytano zbrodniczą parę, która najspokojniej zamieszkała przy ulicy Gastagnary. Znaleziono u niej zrabowane 1000 franków, biżuteryę, ubrania i bieliznę.

 

To 20-letni Jerzy Bury i Marya Bawin, byli sprawcami rabunkowego morderstwa, i jak stwierdzono już kilkakrotnie karani byli za kradzież i rabunek.

 

Przesłuchany zbrodniarz przyznał się z całym cynizmem do winy, oświadczając:

 

- Nie miałem szcześcia zawsze, co roku około połowy lipca fatalnie „wpadam” - rzekł młody zbrodniarz. Tym razem „wpadł" już zdaje się naprawdę. (x).

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 19-07-1921

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.