Legiony w prasie węgierskiej

 

Do szeregu pełnych sympatyi i uznania dla Legionów polskich głosów prasy węgierskiej, przybywa jeszcze jeden. Jest to list oficera węgierskiego, walczącego na froncie wschodnim, pisany 28 stycznia b. r., a ogłoszony 2 marca przez budapeszteńską „Alkotmany" z uwagą, że bohaterskie Legiony polskie zasługują w pełni na to, by im więcej, niż dotychczas poświęcić miejsca. Brzmi on jak następuje:

 

            „W ostatnim liście wspomniałem o legionistach, z którymi razem walczyłem pod Łysowem i później sąsiadowaliśmy na pozycyach pod Rafajłówką i tu miałem wiele sposobności zetknąć się z nimi. Odkąd ujrzałem jak walczą i usłyszałem jak mówią, pełen jestem niezmiernej czci dla legionistów i narodu polskiego. Nie mam w tem żadnego interesu, by ich chwalić, lecz tak dzielnie się sprawują, że pewien niemiecki podpułkownik, komendant „Kronprinz Grenadier Rgmt. nr. 3“, a więc komendant wyborowego pułku niemieckiego, gdy mu pod Podgaciami zwrócono uwagę, że na skrzydło trzebaby twardych żołnierzy, odpowiedział: „Keine Furcht, am linken Fluegel habe ich eine Kompagnie vom Polen-Regimente. (Niema obawy, na lewem skrzydle mam kompanię pułku polskiego). I było to prawdą. Atakowaliśmy, a doszedłszy n a odległość szturmu, okopaliśmy się, a w nocy założyliśmy przed rowami przeszkody z drutu. Nie mieli tego biedni legioniści, bo moskale przeszli do kontrataku i na lewe skrzydło ruszyły w masach wyborowe oddziały: Tatarzy i pułki syberyjskie. Legioniści jednak w walce na bagnety odrzucili ich zpowrotem, wtargnęli do ich pozycyi i przełamali front rosyjski.

            Pytałem raz pewnego legionisty, o co walczą. „O Królestwo Polskie i naszą katolicką wiarę"— brzmiała odpowiedź.

            Mają artyleryę i kawaleryę. Gdy jesienią przerwali Moskale front pod Czartoryskiem, powstrzymała ich jazda i piechota Legionów. Wielu z ich oficerów służyło w wojsku rosyjskiem, co więcej, jeden z ich pułkowników był wyższym rosyjskim oficerem. Przy szturmach atakują z niesłychaną zaciekłością, nie szukając zasłon. Widziałem raz umierającego legionistę. Otrzymał biedak postrzał' w płuca i jeszcze w ostatnich chwilach pytał mnie: „Nie prawdaż, kolego, Polska będzie wolną? Warszawa znowu będzie polską?"

            Idealna ich miłość Ojczyzny i poświęcenie zasługują na podziw".

Ilustrowany Kurjer Codzienny, 26 marca 1916

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.