ZJAZD HYGIENISTÓW POLSKICH

Jakiekolwiek stawialibyśmy horoskopy rozwojowi życia narodowego w przyszłej Polsce, wszystko okaże się zawodne, jeśli to życie nie oprze się na zdrowiu narodu, ze zdrowia bowiem, jak ze źródła, płyną wszystkie dobrodziejstwa— i praca wydatna i dobrobyt i oświata.

Jeżeli przeto mowa jest dzisiaj o odbudowie kraju, to odbudowywać trzeba nietylko zniszczone przez wojnę wsi i miasta, ale i—również zniszczone—zdrowie ludzkie.

Pod hasłem tak pojętej odbudowy obradował w Warszawie od d. 29-go czerwca do d. 1-go lipca Zjazd hygienistów polskich, zastanawiając się w pierwszej mierze nad zasadami przyszłego prawodawstwa w zakresie zdrowotności.

Dziedzina to pracy niesłychanie ważna. Uwstecznienie kraju naszego w tym kierunku zna-my aż nadto dobrze. Od szeregu lat publicystyka polska zwracała uwagę na opłakany stan fizyczny naszego ludu, na złe warunki zdrowotne naszych wielkich miast i miasteczek, na zaniedbanie i brud, panujący w chacie wiejskiej, a genialny nauczyciel narodu, niezapomniany Bolesław Prus, korzystał z każdej sposobności, aby nawoływać społeczeństwo do czujności i otwierać mu oczy na groźne następstwa zwyrodnienia rasy polskiej, która potędze cywilizacyjnej i kulturalnej sąsiadów długo jeszcze przeciwstawiać będzie musiała przedewszystkiem swoją liczebność i silę mięśni.

Niestety, warunki, w jakich rozwijało się nasze życie przed wojną, nie pozwalały na pro-wadzenie szerokiej akcyi społecznej nawet w za-kresie podstawowych wymagań hygieny. Nie mieliśmy i nie mogliśmy mieć nowoczesnych przepisów budowlanych po miastach, nie mieliśmy i nie mogliśmy mieć prawodawstwa fabrycznego, zgodnego z potrzebami naszej ludności robotniczej, nie mieliśmy i nie mogliśmy mieć organizacyi sanitarnej powiatowej i gminnej, choćby wzorowanej na tem, co zdobyły dla siebie zieinstwa rosyjskie. I rzecz najboleśniejsza dla nas—pod tym względem staliśmy niżej nawet od Rosyi.

Była w tem specyalna tendcncya i specyalna polityka administracyi, która wiązała społeczeństwu ręce i nie dopuszczała inicyatywy prywatnej do pracy. Była w tem jednak i nasza wina, polegająca na przyzwyczajeniu się do istniejącego „nieporządku”, na biernem opuszczeniu rąk, zniechęconych do przezwyciężenia przeszkód.

A jednak przeszkody te można było w pewnej mierze zwyciężać. Świadczy o tem 19-letnia działalność Warszawskiego Towarzystwa hygienicznego, które w okresie swego istnienia, poczynając od r. 1898 do dnia dzisiejszego potrafiło założyć w kraju trwałe podwaliny ideowe, nie-zbędne do przyszłej pracy pozytywnej.

Instytucyi tej, pod której egidą odbył się także Zjazd obecny, zawdzięczamy niewątpliwie fakt, że, wchodząc w nowy okres życia narodowe-go, jesteśmy teoretycznie przynajmniej przygotowani do podjęcia oczekujących nas zadań. Wiemy co i jak czynić należy, aby wydobyć kraj z obecnych stosunków, które w obliczu klęsk wojennych nabrały grozy, przemawiającej wyraźnie i jasno do wszystkich.

Nie mamy ani jednego dnia do stracenia. Bieda i nędza, którym towarzyszy cały szereg chorób—a przedewszystkiem gruźlica, i choroby weneryczne—grożą szerokim warstwom ludności polskiej zwyrodnieniem, a narodowi klęską naj-większą i najdotkliwszą, jaka go po wojnie spotkać może—uszczupleniem jego sił.

Wydajność naszej pracy—i tak w porównaniu z innymi narodami bez porównania mniejsza —o ileby spaść miała poniżej normy dotychczasowej, uczyni z nas naród niezdolny do współzawodnictwa, skazany na ubóstwo, a stąd na wieczne wleczenie się w ogonie narodów Europy.

Silni dotychczas liczebnie i opierający rachunek swój na przyszłość na stałym przyroście rocznym, już teraz, podczas wojny, przekonaliśmy się, że statystyka pewnego dnia może nam udowodnić, że stoimy wobec zjawiska depopulacyi.

Ludność Królestwa spadła i ubytek ten z każdym dniem wzrasta. Niedobór urodzeń, przy jednoczesnem zwiększaniu się śmiertelności dość znacznie, każe nam zastanowić się już dzisiaj nad radykalnymi środkami ratunkowymi.

Nad obmyśleniem tych środków wre praca w całej Europie. Myśl obywatelska, poparta przez myśl państwową, szuka dróg odrodzenia. Troska o człowieka wzrasta. Zdrowa i piękna fizycznie rasa staje się dążeniem wszystkich świadomych dróg swoich społeczeństw, widzących jasno, że jutro należy do narodów silnych i pełnych wiary w siebie. A siłę i wiarę daje tylko zdrowie.

Ziemia nasza jest bogata i piękna, a klimat jej sprzyja zdrowiu. Ludność nasza, zwłaszcza wiejska, ma doskonałe warunki istnienia. Trzeba tylko usunąć ze wsi i z miasta to, co warunki te psuje, to znaczy brud i niechlujstwo, z których rodzą się wszelkie choroby. Po oczyszczeniu tej stajni Augiaszowej będziemy mogli z otuchą patrzeć przed siebie. Dzisiaj jednak nikt nie może rąk zakładać. Sprawa zdrowia narodowego obchodzi naród, jako całość, i każda jednostka, która posiada świadomość swojej przynależności do narodu, powinna stanąć ochotnie do wspólnej pracy nad uzdrowieniem kraju.

Do tej właśnie pracy powołują nas uchwały Zjazdu.

Tygodnik Illustrowany, 7/13-07-1917

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.