Moda

Kilka słów o modzie.

Rzecz wielce szczególna, że obecna wojna, pomimo swych licznych niedomagań i braków, wcale ujemnie nie wpłynęła na rozmaitość i barwność strojów kobiecych, niemniej efektownych jak w czasach normalnych zupełnie, kiedy żadna przeszkoda nie tamuje rozwoju pomysłów, a bardziej jeszcze możności ich wykonania. Tworzenie i kombinowanie mód, które dawniej należało do zakresu lepszego krawiectwa, dzisiaj stało się zawodem, wymagającym specyalnych studyów, odpowiedniej kultury zawodowej, subtelnego poczucia piękna, wielkiej fantazyi, a nawet prawdziwego artyzmu. Nic zresztą, dziwnego, w tworzeniu ich biorę, udział najwybitniejsi artyści i znawcy, którzy często całą duszę wkładają w swe kreacye. A rzecz to wcale nie tak łatwa, jak się napozór zda je, gdyż zanim stworzy się rzecz prawdziwie wartościową, trzeba przedtem zwyciężyć masę trudności, obliczyć setki konsekwencyi i ewentualności, wziąć po uwagę mnóstwo okoliczności ubocznych.

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 17 czerwca 1917

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 22 kwietnia 1917

Ciekawość, a równocześnie także i brak wytrwałości ze strony kobiet stały się grobem początków rozwoju -niejednej mody. W ten sposób zaginął już niejeden praktyczny i ładny pomysł, jeżeli nie na zawsze, to przynajmniej na pewien czas. Tem więc ciekawszą jest rzeczą, jeżeli całkiem niespodziewanie jakaś nowa moda powstaje i znajduje ogólne przyjęcie. Taką modę w zakresie kapeluszy przyniosły nam pierwsze dni maja. Wprawdzie pierwsze cieplejsze promienie słońca z roku na rok przynoszą z sobą w pojedynczych wypadkach czerwone nakrycia głowy, jak o efektowne i strojne, a przedewszystkiem doskonale podnoszące kolor twarzy, na ogół jednak większość dam unika ich, jako zbyt zwracających uwagę.

W rzeczach polityki i mody nigdy nie ma nic bezwzględnie nowego. Jak po niebieskim zodyaku krążą tą samą drogą jedne i te same gwiazdy — podobnież i na horyzoncie polityki i mody powtarzają się te same konstelacye, pomysły i wyskoki fantazyi. Zostawmy politykę na boku, a rzućmy okiem na dziedzinę mody.

Żiupkjulotki wracają

Jako „dernier cri" mody uważać należy spódnicą turecką, która ukazaniem się swem u pierwszorzędnych firm wywołała sensacyę. Nie jest to ów niefortunny fason z przed lat kilku, poroniony płód fantazyj twórców „jupe-culot-te", który kobietę owijał w pewien. rodzaj wor-ka z dworna otworami na stópki.

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.