Kobieca moda podczas wojny. Rzecz traktowana z męskiego punktu widzenia.

 

Przedewszystkiem — mimo bardzo prawdopodobnego protestu płci pięknej — należy stwierdzić fakt, że mody kobiece stwarzają mężczyźni, a najsłynniejsze domy damskich konfekcyi pozostają w męskich rękach

Idziemy dalej w naszych wywodach i wskazujemy na to, że we wszystkich t. zw. kobiecych zawodach, najważniejszą pracę spełniają mężczyźni.

W wielkich hotelach i magnackich pałacach stoi kucharz, nie kucharka, przy ognisku; najlepszemi nauczycielkami w żeńskich szkołach są nauczyciele — a najlepszą krawcową damską był i pozostanie krawiec.

A zresztą dla kogóż ubiera się kobieta?

Oczywiście dla mężczyzny! Gdyby męzczyzn nie było — nie mielibyśmy i mód kobiecych. Kobiety stroją się co prawda i dla „współkobiet", a raczej na złość im. ale tylko z powodu emulacyi — a zawiść konkurencyjnej o fawor mężczyzny.

Nie da się jednak zaprzeczyć, że strojenie się kobiety dla mężczyzny jest niezgodnem z prawami natury, która pierwotnie koketeryę, chęć podobania się i przedsiębiorczość erotyczną udzieliła mężczyźnie, a nie kobiecie. Dość wskazać na królestwo zwierzęce. Przypomnijmy sobie tylko koguta ze wspaniałym pióropuszem, grzywę

lwa, rogi jelenia, uzębienie silniejsze, wydatniejsze pazury drapieżnych zwierząt u osobników płci męskiej. To samo prawo da się stwierdzić i u owadów. Tylko tam, gdzie walka o plenność gatunku zdana jest, jak u pszczół naprzykład na samiczkę — powierzchowność jej jest wydatniejszą i góruje nad zaletami zewnętrznemi samca.

U ras ludzkich, stojących na niskim stopniu kultury, występuje u mężczyzn silniejszy zmysł podobania się, niż u kobiet. Ty ko tam, gdzie kobieta ma większą swobodę towarzyską — zmienia się stosunek. Kobieta jest zniewoloną ubiegać się o względy mężczyzny. I tu mamy moralne źródło i początek mody kobiecej, konieczności uwydatnienia własnych jej zalet fizycznych.

Podczas gdy mody męskie bardzo mało i w drobnych szczegółach tylko ulegają od czasu do czasu pewnym modyfikacyom — jest moda kobieca nader zmienną i skłonną do nagłych, powiedzielibyśmy histerycznych humorów i kaprysów. Rozmaitość bawi i interesuje. Starą tę jak świat prawdę rozumieją dobrze panie i umieją ją z powodzeniem w sztuce podobania się stosować.

Nawet pikanterya stroju spowszedniałaby w codziennym użytku.

Gdyby np. kobiety nosiły ustawicznie głęboko dekoltowane staniki — spowszedniałoby to i straciło w oczach mężczyzny cały urok.

Na Wschodzie noszą młode Arabki strój, który odkrywa zupełnie piersi aż do pasa, a do którego wszyscy taK się przyzwyczaili, jat; u nas w Europie do widoku twarzy kobiecej bez woalki, lub chłopi nie gorszący się widokiem obnażonych nóg wiejskich kobiet i dziewek.

Co do tego ostatniego szczegółu czy urozmaicenia mody, moda „bosych nóżek", Którą damy amerykańskie za przykładem tancerki Dunxan usiłowały spopularyzować i wprowadzić niedawno znalazła liczne zwolenniczki i w Europie, oczywiście w rozmaitych kombinacyach i fantazyach.

Począwszy od bajecznie cienkich i przejrzystych pończoszek i kolorów imitujących do złudzenia naturalny kolor skóry, od greckich sandałów i knajpowskich trzewiczków — skończywszy na gołych nóżkach „in natura" chronionych jedynie skórzaną podeszwą i zdobionych aż pod kolana wstążkami i kosztownemi przepinkami — zgrabne nóżki Amerykanek i Europejek, starały się wykazać wszystkie swe wdzięki i powaby — oczywiście na intencyę — mężczyzny.

A tak samo rzecz się ma i z innymi szczegółami i akcesoryami mody damskiej. Ciągła zmiana, ciągła rozmaitość, ciągła gra na nerwach i zmysłach mężczyzny.

Raz uwydatnia strój biodra, innym razem piersi — raz przepisuje moda obszerne fałdy spódniczki, to znowu obcisłość zaznaczającą każdy najdrobniejszy szczegół anatomiczny ciała. Wycięcia dokoła szyi i ramion — długie powłóczyste suknie ustępowały miejsca półkrótkim spódniczkom z przecięciem z boku odkrywającym nogę często aż do podwiązki. I dla kogo to wszystko ? Znowu dla mężczyzny.

Podobnie rzecz się ma z ubraniem głowy, a rozumiemy ujrzez to i fryzury i kapelusze, a zarówno jedno i drugie ulegało ustawicznym zmianom. Moda przepisywała do niedawna kolor włosów : wiadomo, źe rehabilitowała ona nawet rude, które dawniej do rozpaczy doprowadzały nieszczęśliwe ich właścicielki. Kapelusze w pewnych latach zasłaniały kompletnie twarz; w innych zaledwie dostrzedz je na głowie było można. Natomiast wystrzelały one w górę niebotycznymi rajerami i piórami.

Ważniejsze zagadnienia i cele ma obecnie kobieta do spełnienia, większe ideały przyświecać jej powinny niż małostkowa i samolubna chęć podobania się i zamiłowania w kokieteryi. A potem jeszcze jedna kwestya, o której zapominać nie trzeb a: Ładna kobieta pozostanie nią czy ubrana w jedwabiach i aksamitach, czy w skromnym perkaliku. Poza tem prócz fizycznych zalet i uroków, prócz piękności zmysłowej czysto fizycznej — jest o wiele wznioślejsza i trwalsza: piękność ducha i charakteru, na którą żadna moda wpływu niema i żadna ekstrawaganeya zmienić jej nie zdoła.

O te zalety i walory zwłaszcza w dzisiejszych czasach kobieta chcąca się podobać — starać się powinna i osiągnąć je może..

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 12-04-1916

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.