Publicystyka

W jednym z prowincjonalnych dzienników niemieckich w Austrii zadał sobie pewien felietonista trud obliczenia, kiedy wymrze... Wiedeń? Autor przypomina przedewszystkiem, że Wiedeń liczy (dla okrągłości rachunku) 2 miliony mieszkańców. Umiem zaś w Wiedniu obecnie około 1,400 osób dziennie. Gdyby ten stosunek trwał dalej, to w ciągu roku umarłoby 511,000 osób. Liczymy okrągło pól miljona! Wystarczyłoby zatem 4 lata, by z Wiednia zostały kamienice bez ludzi.

Gniewał się pan na ogrodnika, że w biały dzień zastał go śpiącego pod cieniem drzewa.

- Taki próżniak nie wart, by mu przyświecało słońce.

- To też dlatego, proszę pana, schowałem się w cień.

Dziennik Śląski, 28-04-1918

Z okolicy sławnej wsi Racławic w powiecie miechowskim, niedaleko od Krakowa, otrzymaliśmy następujące pisanie:

Smutna dusza Franka i serce go boli, że musi dziś pisać o ludzkiej złej woli. Oto tu, w Miemowskiem, wśród dębowych lasów i bujnej zieleni, już od dawnych czasów rozsiadła się piękna wioska, Śladów zwana, po uroczem wzgórzu cudnie rozesłana. Schludna to jest wioska, lśnią w słonku jej chaty, lud tu pracowity, trzeźwy i bogaty, a ziemię przyroda w krasę przystroiła. Wieś ta z dawien dawna w rękach szlachty była, i po dzień dzisiejszy tu się bieli dworek, wokół żyzne łany... dziś jeno ugorek. Obszar ten niedawno tysiąc morgów liczył; tak, tyle właściciel po ojcu dziedziczył. Ale że nie kochał pradziadów puścizny, więc jej coraz większe wciąż zadawał blizny; aż musiał rozprzedać dziedzictwa połowę, i na niej wyrosły osady wzorowe.

Oficer do żołnierza:

- Co żołnierz winien jest swemu przełożonemu?

- Zwykle nic — odpowiedział żołnierz — bo od przełożonego trudno coś pożyczyć.

Dziennik Śląski, 17-04-1918

Pod sklepienia świątyń Pańskich unosi się dym wonnych kadzideł, o wysokie mury odbija się hejnał wspaniały, znowu biją dzwony, głosząc światu wieść radosną o Zmartwychwstaniu Chrystusa Pana, Alleluja!

Ale w tym śpiewie, wychodzącym ze zbolałych piersi rozmodlonego ludu więcej nuty żałosnej, aniżeli radości, ten dźwięk rozkołysanych dzwonów raczej Mękę Pańską przypomina, aniżeli dzień zwycięstwa nad śmiercią i chwały Chrystusowej zwiastuje.

Lecz nie dziw, wszakże po raz czwarty obchodzimy to święto uroczyste przy szczęku oręża i huku armat spiżowych.

Zamiast radości i wesela, — smutek rozpiera piersi na myśl, że nasi najdrożsi, ojcowie rodzili; synowie i bracia właśnie w tak uroczystej chwil wystawieni są na polu walki na tysiączne niebezpieczeństwa.

Ztąd w hymn zmartwychwstania miesza się jakaś nuta smętna i żałosna, nie dozwalająca radować się sercu.

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.