Nieomal od chwili ukształtowania się polskich organów państwowych

ministerstwo spraw zagranicznych jest przedmiotem utyskiwań i krytyk, zaprawnych nieraz goryczą. Organizacja tego ministerstwa od początku wykazywała poważne braki — częste zmiany kierowników potęgowały zamieszanie. Obecnie rząd zajął się naprawą. Do opracowania projektu reorganizacji ministerstwa spraw zagranicznych powołano jednego z najdoświadczeńszych polityków polskich, p. Erazma Piltza, który w ciągu długoletniej swej karjery politycznej wyrobił sobie zasłużoną opinję bystrego i wytrawnego organizatora.

Pan Piltz przed wojną był leaderem stronnictwa realistów. W toku wojny wszakże, przebywając cały jej czas w głównych środowiskach zachodnio-europejskich, wycofał się całkowicie z polityki partyjnej, poświęcił się wyłącznie obronie interesów ogólno polskich za granicą. W Paryżu zwłaszcza zyskał sobie wielki autorytet. Wszedł w bezpośredni, osobisty kontakt z najwybitniejszymi mężami stanu entente’y, wtajemniczył się we wszystkie arkana dyplomacji. Przez parę miesięcy reprezentował Polskę w Belgradzie, potem przeniesiono go do Pragi, gdzie prasa czeska przywitała go ze zdecydowaną życzliwością. Pp. Witos i Daszyński wszakże krótko tylko dali mu pozostać nad Wełtawą. Wezwali go do Warszawy, i oto p. Piltzowi powierzono zaprowadzenie w M. S. Z. właściwego ładu i porządku. Z pewnością niełatwo byłoby znaleźć odpowiedniejszego męża do tego trudnego zadania. Pan Piltz wchodzi do ministerstwa S. Z., jako stały dyrektor polityczny, niezależny od fluktuacji kryzysów gabinetowych. Polityka zagraniczna wymaga ciągłości. Działalność ministerstwa, w którem się ona koncentruje, musi być uniezależniona od nazbyt częstych przesileń.

 

Zarówno p. Piltz, jak i wiceminister spraw zagranicznych, przewodniczący delegacji pokojowej w Rydze, p. Jan Dąbski są z zawodu dziennikarzami. P. Piltz słynął jako jeden z najlepszych w Polsce redaktorów. Okazuje się, że i u nas ma zastosowanie znana maksyma francuska: „Le journalisme mene a tout—a condition d’en sortir..."

 

Świat, 09-10-1920

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.