Rumińskie petroleum

W roku 1913 przywieziono z zagranicy do Rzeszy niemieckiej 1 mil. 290 tys. ton petroleju oraz rnateryałów olejowych, jak benzyna, olej do świecenia, smarowania i t. p. W Rzeszy samej wyprodukowano tych rnateryałów 120 tys. ton. Zatem 93 procent całego zapotrzebowania Niemcy musiały sprowadzać z zagranicy.

Zkąd sprowadzały? Przedewszystkiem z Ameryki. Petroleum amerykańskie pokrywało połowę całego zapotrzebowania Niemiec. Z Rumunii weszło do Niemiec niecoś nad 100 tys. ton. Resztę pokrywał przywóz z Galicyi i innych krajów.

Sprawa zatem tych rnateryałów jest dla Rzeszy pierwszorzędnej wagi. Okazało się to szczególnie teraz,

podczas wojny, podczas której zapotrzebowanie olei wzrosło, bo lotnicy i automobiliści potrzebują go bardzo wiele. Gdyby przemysł niemiecki nie był potrzebie zaradził, Rzesza niemiecka byłaby się dostała dla braku olejów w największy kłopot. Wynaleziono sposób fabrykowania surogatu (namiastka) olejowego z węgla kamiennego i brunatnego i tak zaradzono potrzebie. Atoli wyrób tych sztucznych olei nie jest jeszcze tak wydoskonalony ażeby Niemcy bez dowozu z zagranicy zupełnie obyć się mogły.

Rumunia jest krajem obfitującym w źródła petrolejowe. W roku 1913 produkcya olejów w Rumunii wynosiła 1 mil. 900 tys. ton. Z tego 900 tys. ton spotrzebowano w samej Rumunii, zaś 1 milion ton wywieziono z kraju. Z tej ilości tylko dziesiąta część dostała się Niemcom.

Było to niewiele, szczególnie gdy się zważy, iż znaczny kapitał niemiecki tkwi w rumuńskim przemyśle olejowym. Niemieccy kapitaliści włożyli w rumuński ten przemysł 120 milionów lei czyli przeszło 100 milionów marek (1 lei znaczy tyle, ile 1 frank czyli 85 fenygów w czasach pokojowych).

Teraz przy zawarciu pokoju z Rumunią rząd niemiecki wymówił sobie szczególne warunki co do rumuńskiego oleju. Podług nich państwo rumuńskie oddaje prawo wydobywania olejów na wszystkich gruntach, stanowiących własność państwowa, nie tylko w częściach kraju, zajętych podczas wojny przez wojska państw czwórprzymierza, lecz także w Mołdawii towarzystwu, pozostałemu pod kontrola rządu niemieckiego. To prawo udzielone zostało na 90 lat.

Państwo rumuńskie otrzymuje od każdej tony wywiezionej za granicę, opłatę w wysokości 3,40 lei od surowego oleju, a 4 lei od rnateryałów z oleju wyrobionych. Oprócz tego ma otrzymywać część zysku towarzystwa, lecz dopiero wtedy, gdy dywidenda od kapitału przeniesie 8 procent.

Cały olej, wydobyty w Rumunii, ma zostać zmonopolizowany. Jednakże nie państwo rumuńskie ma ten monopol w ręku, lecz towarzystwo monopolowe.

Ten przepis układu pokojowego co do monopolu handlowego przestanie mieć ważność, jeśli rząd rumuński do 1 grudnia 1918 z rządem niemieckim i austro-węgierskim nie ułoży się inaczej co do odstąpienia im całej produkcyi olejowej po odliczeniu ilości potrzebnej samej Rumunii.

Czy jednak pozostanie tak, jak układ pokojowy przepisuje, czy też inny kontrakt w tej sprawie do skutku dojdzie, w każdym razie Niemcy i Austro-Węgry zapewniły sobie cały olej rumuński, niepotrzebny w samym kraju rumuńskim. Podług roku 1913 byłby to okrągły milion ton. Z tego podług układu czwarta część przypadłaby Austro-Węgrom, a trzy czwarte części Niemcom.

Rumunia nie zapłaci żadnych kosztów wojennych Niemcom ani Austro-Węgrom. Lecz oba te państwa znajdą dobre odszkodowanie przez układ, tyczący się oleju rumuńskiego. Nic tylko bowiem będą miały zysk z przedsiębiorstwa, ale co ważniejsza zapewniły sobie dowóz potrzebnego im koniecznie oleju.

Dziennik Śląski, 12-05-1918

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.