Kultura

 

Po Przybyszewskim i Wyspiańskim największe tryumfy teatralne odnosiła u nas Zapolska.

 

Wygląda to dziwnie ale w istocie jest zupełnie naturalne. Bo nie ta sama publiczność wyprawiała tryumf autorowi „Dla szczęścia" i autorce „Żabusi". Poeci tragiczni porywali inną publiczność, autorka zaś skończonych w swoim rodzaju sztuk, w których każe skakać przez rózgi ludzkiej nierogaciznie, zachwycała publiczność inną

 

Przedstawienie „Fausta" Gounoda było może najbardziej interesującem w tym sezonie, dzięki popisowi czworga artystów, z których każden miał dane do skupienia w stosunku do siebie uwagi i ciekawości licznego audytoryum, a świata muzykalnego w szczególności. Był przedewszystkim debiutant: p. Martini i śpiewał Mefista, a więc jedną z najtrudniejszych pod względem głosowym i scenicznym partyi. I jeżeli prawdą jest, że ten młody śpiewak poraz pierwszy wystąpił na scenie, to powiedzmy śmiało: debiut był nadzwyczajny!

 

Podczas restaurowania wieży Maryackiej w Krakowie artysta-malarz, p. Franciszek Przebindowski i kierujący restaurowaniem wieży arch. Włodarczak, odkryli kilka fresków na zewnętrznych ścianach wieży. Natychmiast polecono je odczyścić i utrwalić, Jeden z fresków znajduje się na drugim poziomie wieży od strony Sukiennic. Jest to fresk kolorowy, umieszczony nad oknem, przedstawiający tarczę o polu popielatem, na którem widnieje litera S w kolorze jaskrawo czerwonym.

 

(Syn z tamtego świata. Krotochwila w 4-ch aktach — opracował dla sceny J. Migo).

Zloklizowana przez p. Migę krotochwila francuska jest bardzo wesołą i... bardzo uprzejmą. Uprzejma dla tego, że nawet charaktery, które „czernić" mają, to jest Schwarzmacherowie, mimo, iż mieli na myśli szantaż, w ostatecznym wyniku osiągnęli... rekord pod względem miłości zbliźniego, bo uratowali fabrykę polską walącą się w gruzy, papie wrócili marnotrawnego syna, córce dali męża, który miał być bratem, ogółem przewrócili mały świat pana Wolskiego do góry nogami, a jednak uszczęśliwi wszystkich.

 

zapowiadający na kodę premjerę „Nerwowej awantury" Gabrjeli Zapolskiej, przypomina zarazem bliską chwilę zdjęcia z afisza „Guwernantek" Marcela Prevost. Kto nie zna „Guwernantek" niech się spieszy je poznać. Autor „Półdziewic”, lubi opisywać grzechy i grzeszki, zabarwiając je gawalewiczowskim karcicielstwem: z tego powodu ma się za społecznika; ale my go mamy poprosili za tchórzliwego pornografa. Ze jednak ta pornografia, zawoalowana troską o zdrowie publiczne, dobrze jest w teatrze Polskim grana, więc... Przecież do teatru nie idzie się na odczyt!

 

Kurjer Poranny, 18-07-1914

 

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.