Filharmonja— „Biblijna pokutnica”.

Dramat w 6-ciu aktach, ze słynną z talentu Dyaną Karenne w roli tytułowej. Wytwórni włoskiej „Meduza" , wł. aj. „Terra".

 

O filmie tej pisaliśmy już obszerniej w roku zeszłym, w N 33-m (str. 377) „Kina". Streściliśmy wtedy również cały utwór. Dziś przeto powtarzać już nie będziemy, poprzestając jedynie na zaznaczeniu, iż jest to obraz znakomicie wyreżyserowany, świetnie grany i wyjątkowo pod względem artystycznym piękny.

 

Olśniewająca wystawa. Cały przepych Wschodu został w filmie tej odtworzony. I upajający koloryt tej krainy baśni i zmysłów. Olbrzymie tłumy. Nad wyraz piękne, z malarskiego punktu widzenia, obszary: „Palmowa niedziela”, „Na Górze Oliwnej”, „U wrót Aleksandrji” .,. Przepyszne wnętrza.

 

Dyana Karenne, największa niewątpliwie tragiczka Włoch, z liczby artystek grających do filmy, z postaci Maryi Magdaleny stworzyła typ przedziwnej, istotnej pokutnicy, żyjącej wiarą i miłością jedynie w płomiennym żarze nie zmysłów, lecz duszy. W olbrzymich oczach tej świetnej artystki taiły się, zgodnie z rolą, niewygasłe jeszcze do dna iskierki grzechu, lecz jednocześnie miały one już wyraz, jaki mieć mogą, mieć będą, ci, którzy w chwili zmartwychwstania ujrzą niebo i wstępować doń będą. Głębokie i przyćmione oczy te — wprost palą wyrazem. Myślę, iż taki właśnie wzrok mają poskromiciele wężów, a jednocześnie, — którzy już tutaj znajdują się duchem w niebie. W dodatku, wysmukla, strzelista postać Dyany Karenne nadaje się dla odtworzenia kajającej się pokutnicy, dla którei życie jest już przeszłością, jak nie można lepiej.—Nikła sylweta tej artystki zdaje się być uwita z mgły porannej, prześwietlonej bladymi promieniami wschodzącego słońca. Gdy na Dyanę Karenne w filmie omawianej się patrzy, czuje się w powietrzu woń rosy i pierwiosnków, czy jesiennych, leśnych wrzosów. Ujrzeć podobną postać na ekranie choćby tylko, w dzisiejszych zmaterjalizowanych czasach, — jest zaiste zdrowym i ożywczym pokarmem dla duszy.

 

Podzięka się należy dyrekcji „Filharmonji”, iż od czasu do czasu daje ona na swym ekranie obrazy bardziej podniosłe. Po dantejskiem „Piekle ”, mieliśmy tam przecież „Bohaterską epopeję”. Teraz znów „Redenzione” ... (taki jest tytuł filmy w oryginale).

 

Obraz ten jest przytem barwny, niesłychanie interesujący i bardzo żywy.

 

Nie jarmarczny przytem, owszem—wysoce artystyczny. Upajający tchnieniem Wschodu, a jednak tak czysty, że nawet dla dzieci dostępny.

 

Kino, 04-03-1920

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.