LEGIONY W SZTUCE

 (WYSTAWA W TOW. „ZACHĘTY”).

Jest to druga z kolei wystawa materyałów, dotyczących udziału Legionów polskich w obecnej wojnie, którą zorganizowano w ciągu wojny, jako plastyczny pokaz.

Celem obu tych wystaw było pokazanie szerokiej publiczności polskiej, jakiem było życie walczących Legionów, widziane przez pryzmat całego szeregu indywidualności malarskich, obserwowane przez artystów różnego wieku i doświadczenia malarskiego, wciągniętych mniej lub więcej bezpośrednio w życie i akcyę Legionów.

Wystawa ta jest przedewszystkiem zbiorem materyałów, i z tego głównie punktu widzenia trzeba ją oglądać i oceniać. Z chwilą zawarcia pokoju i reorganizacyi normalnego, przyszłego życia, wielu z malarzy, zajmujących się plastycznie egzystencyą Legionów i opowiadających o ich życiu i czynach, wróci szybko do dawnych zajęć — i to jest naturalne. Ci wszyscy przekonają się, że ich malarski wysiłek, związany w czasie wojny z życiem Legionów, był tylko przypadkowy. Trzeba się jednak spodziewać, że niektórzy artyści nie utracą i w przyszłości związku, w który te wielkie wydarzenia ich wplotły, i że dotychczasowy ich stosunek z życiem żołnierza polskiego będzie trwał i nadal. Uważam, że jedynie ci właśnie artyści będę mogli z czasem dopiero opanować swą emocyę artystyczną, uporządkować wrażenia, nadać im pewien wytyczny kierunek i na tej drodze dopiero te materyały, jakie się widzi na obecnej wystawie, będą mogły przejść w dziedzinę prawdziwej sztuki. Przyszłość okaże, czy będziemy mieli w naszej sztuce obrazy, w których pokolenia przyszłe będą mogły odnaleźć ducha tej epoki, w której życie współczesnej Europy i Polski przechodzi jedno z największych wstrząśnień w swej historyi.

Wystawę Legionów ogląda się jak obszerną, wielkich rozmiarów ilustracyę toczącej się wojny, redagowaną na „froncie”, na linii bojowej.

Większość prac wystawionych w „Zachęcie”, ma charakter bezpośredniości, całą dorywczość i pośpiech notat, w których niewiele jest miejsca na myślenie o artyzmie.

Robiono je tak, jak się spisuje noty i wrażenia, których celem doraźnym jest utrwalenie momentu, chwili umykającej w kołowrocie wydarzeń. Ta grupa prac na obecnej wystawie czyni może najbardziej zadość wymaganiom, jakie stawia ciekawość widza, przybyłego, by dowiedzieć się, jak „wygląda” wojna dzisiejszej doby.

Materyały zatem i dokumenty stanowią „gros” wystawy Legionów. W dziale dokumentów najliczniej reprezentowany jest portret. Obraz dyr. S. Lentza p. t. „Baczność” jest najpoważniejszym wysiłkiem z tej kategoryi wystawionych prac i w otoczeniu obecnem przedstawia większy niż poprzednio interes artystyczny. Wśród portretów J. Malczewskiego najlepszy jest — prezesa N. K. N. prof. Jaworskiego, zarówno jako charakterystyka modela i jako kompozycyjne ujęcie całości.

Portrety całego szeregu wojskowych wyższych stopni, wykonane akwarelą przez J. Falata, przedstawiają dość jednolity poziom wysokiego wysiłku artystycznego i znaną doskonałość techniczną kapitalnego akwarelisty polskiego. Są one również bardzo żywe pod względem ekspresyi. W tym sensie najbardziej interesujący jest portret pułk. Berbeckiego.

Znaczną sumę wysiłku reprezentują w dziale podobizn prace Rembowskiego. Jest ich całe mnóstwo, chociaż ich artystyczne walory i poziom wysiłku są bardzo nierówne. Ich opisowa charakterystyka czyni zadość wymaganiom podobieństwa, znam bowiem wielu z tych, których podobizny wykonał Rembowski. Mniej szczęśliwe są jego wielkich rozmiarów usiłowania dekoracyjne, w których Rembowski próbował ująć w plastyczne formy symbole wojny.

Podobizny K. Sichulskiego graniczą niemal z karykaturą przez zbyt silne akcentowanie charakterystyki.

Dział portretów olejnych dopełniają ponadto interesująco skomponowane i zajmujące w wyrazie plastycznym obrazy: Pruszkowskiego, Kramsztyka (portret pułk. Berbeckiego) i L. Machalskiego (portret por. J. Zycha) oraz rysunki K. Maszkowskiego.

Kompozycye o zakroju batalistycznym i sceny z życia wojskowego reprezentują prace W. Kossaka, Rozwadowskiego, Ryszkiewicza i Skotnickiego. Specyalnego, współczesnego, „legionistycznego” że powiem wyrazu plastycznego obrazy tych artystów nie mają i są raczej waryantami ich prac dawniejszych, przed utworzeniem Legionów.

Osobną grupę tworzą na tej wystawie obrazy o założeniu dekoracyjnem, w których temat „żołnierz” użyty został jedynie jako motyw pośredni, jako pretekst do pewnych kombinacyi barwnych i liniowych. Wypełniają ją obrazy H. Szczyglińskiego, Augustynowicza, Rzeckiego i niektóre prace Skotnickiego.

W najbardziej bezpośrednim związku z życiem właściwem Legionów pozostają rysunki i notaty, robione na „gorąco”, w polu, pod impulsem wrażeń, i te stanowią rdzeń całej wystawy* Są to prace, wykonane przez szereg młodszych artystów, którzy wzięli udział w służbie wojskowej. Wyróżniają się wśród nich świeżością obserwacyi rysunki Czechowskiego. Jego charakterystyka typów żołnierskich, notaty pejzażowe i sceny z życia obozowego wykazują stopień artyzmu, który uprawnia do nadziei, że materyały te posłużą temu artyście w przyszłości do stworzenia rzeczy o wyższym poziomie artystycznym, obrazów, które mogą być dla czasów przyszłych dokumentami epoki.

  1. Gottlieb wydobył z siebie w służbie wojskowej ilustratora, którego wiele prac wskazuje, że miewa momenty szczęśliwe. Jego rysunki typów żołnierzy mają często zacięcie ilustratorskie i werwę rysunkową niepowszednią. Szkoda tylko, że zużytkowanie ich w „Tece” litograficznej, którą Gottlieb wydał w Szwajcaryi, nie podniosło walorów artystycznych tych rysunków, lecz obniżyło je. Z reguły bywa, że rysunek, wykonany z natury a transponowany potem na kamień litograficzny, zyskuje na tej transpozycyi, we wspomnianem zaś wydawnictwie stało się odwrotnie.

W tym dziale rysunków i szkiców, robionych bezpośrednio, w polu, notaty akwarelowe Młodzianowskiego, rysunki: St. Janowskiego, Jastrzębowskiego, Grabowskiego dekoracyjne humoreski oraz szkice Roguskiego i Szperbera wnoszą najwięcej życia, chwytanego na „gorącym uczynku”, stanowią „impresyjną” grupę prac, wprowadzających widza w sedno współczesnego życia wojennego.

Do tej grupy zaliczyć też trzeba bardzo realistyczne rysunki H. Uziembły, ilustrujące dosadnie sytuacyjny wygląd pozycyi w polu.

W dziale rzeźby wyróżniają się plakiety Raszki. Zawiera on prace Laszczki, Lewandowskiego i Makowskiego.

Organizatorami tej wystawy są pp.: dyr. Jul. Fałat, prof. dr. J. Mycielski i por. J. Effenberger- Śliwiński.

MITARSKI.

Tygodnik Illustrowany, 7/13-04-1917

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.