Kultura

Po „Szopce Betleemskiej” Rydla, „Szopce Warszawskiej" Or-Ota, poznaliśmy „Szopkę Staropolską" P. Schillera. Ułożona jest bardzo pracowicie, z dużym zasobem kultury literackiej i zwłaszcza muzycznej. Jeden z najznakomitszych współpracowników Teatru Polskiego, art. malarz p. Drabik, skomponował dekorację; olśniewającą bogactwem barw i efektów świetlnych, przesunął przed oczyma widzów liczne dziesiątki kostjumów, uderzających malowniczą pomysłowością. Mimo to, widowisko lnie miało powodzonia. Nie doznało go, bo, jak sądzę, autor nie miał jasnego planu: nie zdecydował się, czy jego „Szopka" ma być spektaklem dla dorosłych, czy też karnawałową, zabawą dla dziatwy. I wskutek tego, mimo skrzętnie i umiejętnie zebranych tekstów kolendowych i oryginalnych modach, dorosłych widzów nie zdołał zainteresować i widowisko jest nużące przez swą jednostajność. Dla dziatwy będzie zapewne nieco sztuczne.

Dziś popołudniu po cenach zniżonych piękna i melodyjna opereta Kalmana „Księżniczka Czardaszka”; wieczorem po raz drugi na wznowieniu narodowa sztuka ze śpiewami i muzyką „Kościuszko pod Racławicami”.

Niedziela zapowiada popołudniu również po cenach zniżonych piękną „Szopkę Warszawską” Or-Ota, która stale gromadzi liczną publiczność; wieczorem po raz trzeci opereta komiczna „Noc miłości”, która budzi bezustanne wybuchy wesołości.

 

Ziemia Lubelska, 08-02-1919

W salonach „Zachęty" zwraca żywą uwagę sala, zajęta szkicami i projektami architektonicznymi, do których dołączono projekty umeblowań i urządzeń wnętrzy domowych. Publiczność ma sposobność oglądać szereg wykwintnych pomysłów, których zrealizowanie dałoby nam prawdziwy wdzięk codziennego życia. P,. Józef Czajkowski od kilkunastu już lat znany jest w kolach artystycznych, zwłaszcza krakowskich, jako energiczny pionier „sztuki stosowanej", sztuki, która chce rozpowszechnić estetykę na wszystkie działy życia, która nie chce się zgodzić z tem, by obraz czy rzeźba, nabyte na wystawie „Salonów", sąsiadowała ze szpetotą mebli, sprzętów i całego urządzenia.

W dniu 7 stycznia zmarł nagle w 82 roku życia ceniony artysta malarz i dekorator ś. p. Jan Strzałecki. Należał on do ostatniej generacji uczniów b. Szkoły Sztuk Piękn., która w większości swej zwichnęła artystyczną karjerę, biorąc czynny udział w powstaniu 1863 r. Uczeń akademji Św. Łukasza, ś. p. Jan Strzałecki przez ciąg długoletniej karjery oddawał się przeważnie malarstwu religijnemu i twórczości dekoracyjnej. Był on bratem zmarłego niedawno Wandalina oraz znanego miłośnika i zbieracza Antoniego Strzałeckiego.

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.