Nasi powieściopisarze o sobie – K. Tetmajer

Młodość naszą rzewnie kołysały gorące, namiętne strofki Tetmajera. Idą one z nami przez życie i grają w duszy niewygasłemi akordami wspomnień wiosennych, wspomnień tęczowych. Przyszłe pokolenia będą też napewno szukały u źródeł Tetmajerowskiej pieśni serdecznego ukojenia, będą w jej śmiałym łopocie odnajdywały swoje młode szlaki.

 

Tetmajer-poeta zawsze będzie panem dusz, wrażliwych na piękno,

zawsze będzie na parnasie naszym jednym z czczonych i natchnionych pieśniarzy. Proza jego należy- też do rzędu pierwszorzędnych zjawisk doby współczesnej. Nowele niektóre pozostaną w piśmiennictwie naszem, jako pomniki skupionej, dośrodkowej a jedynej w swoim rodzaju twórczości.

Poematy o Podhalu, nowele, powieści na tle życia góralskiego, toż to skarbiec niewyczerpanych pomysłów artystycznych Tetmajera. Zresztą do czegokolwiek dotknie się wrażliwe a subtelne oko twórcy „Zawiszy", widzi rzeczy przedtem niespostrzegane. Pamiętnik „nauczyciela z wielkiego domu" jest najlepszym tego przykładem. Studyum o Bocklinie, artykuły o literaturze — wszystko to tchnie specyficzną świeżością odczucia, wszystko to zarysowuje indywidualność artystyczną bogatą, rozlewną.

 

Nawet gdy zbliżył się do Napoleona (Koniec Epopei), w twórczej fantazyi zbudował go sobie na obraz i podobieństwo swojej artystycznej inwencyi. A zdawałoby się, że o Napoleonie już wszystko powiedziano. co może być powiedziane. Dla twórcy jednak nic istnieją te ograniczenia;

 

Tetmajer zaś specyalnie się tem wyróżnia, że nosi w swojej orgazacyi psychicznej tę niewyczerpaną, twórczą inwencyę.

 

Tetmajer w Warszawie spędza większą część roku. Lato zawsze go ciągnie na rodzinne Podhale. Ody zjawiłem się u niego i powiadomiłem, o co mi chodzi, Tetmajer odpowiadał na moje pytania. W kilka dni jednak zaproponował, że napisze swoję odpowiedź. „Będzie to dla „Świata" i dla mnie najwygodniejsze, gdyż odpowiedź moja jasno sformułuje mój stosunek do pytań, zawartych w ankiecie".

 

Oto jego odpowiedź:

„Ponieważ nie polowałem w Ameryce na niedźwiedzie, w Azyi na tygrysy, nie byłem dowódcą oddziału boerów w Afryce, nic przeleciałem aeroplanem żadnego pasma gór i nic nie wynalazłem: dlatego uważam, że nic ciekawego, a temmniej pouczającego nie mam do powiedzenia. Na życzenie jednak redakcyi „Świata" odpowiadam mniej-więcej na jej kwestyonaryusz:

 

Piszę prozą rano, wierszem, kiedy się zdarzy. Wszystko, co piszę, bez różnicy, wiersz czy proza, rzecz krótka czy długa, jest n mnie zawsze tylko improwizacyą. Prozą piszę niesłychanie łatwo i prędko, jak list do kochanki; gdy-bym umiał, pisałbym stenograficznie.

 

Jednak wiem bardzo dobrze, że łatwość pisania nie jest wcale miarą talentu. Wierszem piszę naturalnie wolniej i z większym nakładem pracy. Wogóle, tworzenie jest dla mnie jakimś naturalnym ruchem mego umysłu. O tein, co mam pisać, mam pojęcie na trzy słowa. Reszta powstaje sama przez się. Byłyby to dla mnie samego niespodzianki, gdyby to nic było najzupełniej naturalne u talentu improwizacyjnego. Mnóstwo wierszy ginie mi, zanim je zdążę napisać przy biurku. Stałą przeszkodą w mojej twórczości jest to, że o ile mózg mój zdolny jest do chwilowej energii, o tyle łatwo się nuży; drugą to, że jak długo trwa moje napięcie twórcze, tak długo mózg mój nie wypoczywa. Odchodzi mnie sen, lub nasuwa mi całe, niezależne od mojej pracy dziennej, poematy, sceny dramatyczne lub widzenia niesłychanie, potężnie plastyczne i przez to męczące.

 

Z moich śnień zapamiętałem i spisałem wiernie cztery: „Sen rzeczywisty" w II seryi moich poezyi, „Alpejską palmę" w VI seryi i w „Melancholii" dramaty „Sfinks" i „Wizyę okrętu". (Jakiś podrzędny zresztą krytyk krakowski wyrzucał mi, że w „Wizyi okrętu" piszę o francuskim oceanie i daję obce imiona, co było dla mnie bardzo zabawne, bo napisałem to i tak, jak zapamiętałem sen).

 

Urodziłem się poetą, ale należę do tak zwanej literatury tylko przypadkowo. Nie robiłem nigdy żadnych specyalnych studyów literackich, nie pracowałem nigdy nad językiem. (idzie mi język nie wystarczył, stworzyłem sobie nowe wyrazy i nowe zwroty. Niezmiernie lubię pisać gwarą góralską, ponieważ w tym kierunku tak, jak ja to pojmuję i robię, jestem wyłącznym panem. Zresztą, jestem tego zdania, że odkąd się dojrzeje, cala osobista literatura, treść, forma, styl, język, wszystko powinno się zaczynać samo przez się i stawać się wyłącznie samo przez się.

 

Moje „Podhale", „Legenda Tatr", „Król Andrzej", „Gra fal", „Koniec epopei" i VI i VII serya moich poezyi nie mają żadnych przodków i żadnych kuzynów. Źle, czy dobrze, ale sam przez się piszę i poza sobą nie szukam w niczem natchnienia. Wrogiem jestem wszelkiego szablonu, wszelkiej teoryi i wszelkiej akademickości. Wierzę tylko w twórczość.

 

Za największego pisarza świata uważam Shakespearea, za największego pisarza Polski — Mickiewicza.

 

Co do sportów, zdrowie nie pozwala mi uprawiać żadnego, ale nie-ma takiego, któryby był przystępny dla mnie, a któregobym nie uprawiał, gdybym był zdrów. Najwyżej ze wszystkich ćwiczeń fizycznych stawiam turystykę górską, która jest tryumfem ducha i ciała.

 

Zycie pisarza rozumiem tylko takie, jakie prowadził Byron; miał na dzisiejszą monetę trzy miliony rubli majątku i pisał. Za najlepszy odpoczynek od pewnego wieku uważam leżenie samotne".

Świat, 28cze/4lip-1913

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.