Kobieta-mąż morderczynią swej żony.

Morderstwo dla zysku popełnione w 2 dni po ślubie.

Kroniki policyjne świata całego dostarczają każdego dnia faktów mrożących krew w żyłach. Do zbioru tych kryminalnych potworności, w których „honorowe" miejsce zajmuje Landru paryski, a obok niego zasiadł świeżo Amerykanin Gillam, przybywają „czyny” Eugeniusza Falleni, popełnione w Sydney w Australii, o których nadchodzą telegramy.

 

Oto przed paru miesiącami zjawił się w Sidney jakiś pan, starannie wygolony, już w starszym wieku, który legitymował się wszędzie papierami wystawionymi na pana Eugeniusza Falleni.

 

Pod tein nazwiskiem zaznajomił olei z posażną jedynaczką miejscowego handlowca, zaczął jej usilnie asystować i po krótkim czasie wstąpił z nią w związek małżeński, otrzymując za żoną znaczny posag.

 

Lecz małżeństwo to nie było z łych najszczęśliwszych. W dwa dni bowiem po ślubie — małżonek zamordował swą młodą żonę — ukrywając jej zwłoki w podmiejskim lasku.

 

Zbrodnia ta została natychmiast przez policyę wykrytą. Aresztowano na wszelki wypadek męża, lecz dowodów jego win w pierwszej chwili prawie te nie było

 

Dopiero po kilku dniach drobny na pozo szczegół skierował baczniejszą uwagę policyj na aresztowanego męża. Zdradziła go... broda

 

Zaaresztowano go bowiem w chwili, gdy —jak zwykle — był staliwnie ogolony; tak starannie, że zarostu prawie nie było znać. Osadzono go w celi pojedynczej, gdzie brzytwy dostać nie mógł. I oto mija dzień, drugi - żadnych skutków niegolenia się nic znać na twarzy aresztowanego; mija dzień trzeci, czwarty broda wciąż nie rośnie!

 

Zaintrygowało to dozorcę więziennego, który o swych spostrzeżeniach doniósł policyi. Zarządzone natychmiast staranne badania aresztowanego— przywiodły do wykrycia szczegółu, który w zdumienie wprawił wszystkich obecnych.

 

Eugeniusz Falleni, morderca swej żony, z która przeżył zaledwie kitka dni, okazał się kobieta l to kobietą jut niemłodą, bo liczącą około 50 lat!

 

Po tem odkryciu Falleni przyznał się raczej przyznała 13-tą - do popełnionego morderstwa, wyjaśniając, iż jedynym motywem zbrodni była chęć zawładnięcia posagiem swej żony.

 

Kim jest morderczyni, gdzie się nauczyła tak łudząco naśladowac mężczyznę, że się nikt na tej maskaradzie poznać nie mógł, skud dostała papiery na imię E. Falleni — są to pytania, nad rozwiązaniem których pracuje obecnie policya sidneyska.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 26-11-1920

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.