„Ucztujący bogacz i ubogi Łazarz”.

Skarb kantorzystki.

Graz w czerwcu.

Przybywająca obecnie w Grazu kantorzystka Marya Winkler poznała w Villach w czasie wojny jakiegoś „nadporucznika”, który pewnego dnia przysłał jej przez swego służącego, jako swą „zdobycz” wojenną z Włoch obraz, z prośbą o przechowanie go u siebie, aż do jego powrotu. Oficer ów nie powrócił jednak wcale, prawdopodobnie zginął, lub dostał się do niewoli.

 

Panna Winkler przeniosła się do Grazu i tu poznawszy się z pewnym właścicielem biura, opowiedziała mu o swym obrazie, przedstawiającym legendowego „Ucztującego bogacza i ubogiego Łazarza” a podpisanym przez Tizlana. Dowiedziawszy się tej historyi, jegomość ów zachwycił się pięknością — panny Mini, której natychmiast ofiarował swą tacko i miejsce w swem biurze, nie bacząc na to, że już jest żonatym. Ale kantorzystka nieświadoma zupełnie tej zakulisowej sprawy, została olśniona tak dalece, że w razie sprzedaży obrazu zobowiązała się piśmiennie to, co za niego otrzyma oddać tak bezinteresownemu” narzeczonemu”. Gdyby zaś zmuszoną była widać obraz „Urzędowi pomników sztuki” z sumy otrzymanej za przechowanie odda mu 50 procent.

 

Pan ten wraz ze swym przyjacielem i posiadaczką obrazu pojechali do Wiednia, gdzie w odnośnym urzędzie dowiedzieli się, że obraz posiada wartość 2-5 milionów franków, w razie nie wydania go bowiem przez Austryę, taż byłaby zmuszoną wypłacić niesłychaną sumę 80 milionów franków Włochom, jako odszkodowania. Razem pojechali teraz do Karyntyi, do domu rodziców panny i zabrali kosztowny obraz.

 

Ale dopiero z tą chwilą zachowanie szczególniejsze narzeczonego wzbudziło w pannie Winkler pewne wątpliwości tak, że udała się do znajomego doktora, któremu opowiedziała wszystko, a który sprawę tatą skierował do policyi, a ta wbrew protestom obu panów zakwestyonowała obraz. I dowcipny spekulant, który w marzeniach widział się już „ucztującym bogaczem" pozostał nadal „ubogim Łazarzem".

 

Przy szczegółowych oględzinach jednak obraz okazał się nie Tycyanem bynajmniej, ale bezwartościową kopią utworu Bonifazia Veneziano, mającego wspólną z arcydziełem Tycyana – treść tylko, a tu jeszcze mistifikujący podpis niepowołanego kopisty.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 01-07-1920

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.