Mąż truje żonę dla kochanki.

Paryż, w lutym.

Francya, klasyczny kraj senzacyi i wszelkich niemożliwości raz po raz rozbrzmiewa echami jakiejś afery, która zyskuje rozgłos w całym świecie, obiegając prasę obu półkul globu ziemskiego. Do rzędu takich senzacyi należy sprawa niejakiego kupca z Paryża, p. Lelievre, aresztowanego na skutek oskarżenia o otrucia żony.

 

P. Lelievze nawiązał w czasie wojny bliższe stosunki z małżonkami Lebail, którzy przebywali podczas inwazyi niemieckiej w Rennes. Urocza pani Lebail stosunki swe z bogatym kupcem doprowadziła do najintymniejszej ścisłości, kiedy to „serce przy sercu płonie", i odrzuca się wszelkie konwenanse. że jednak na świecie wszystko się z czasem Doliczy, więc i miłosny duet pary kochanków zerwał się jak wiotka pajęczyna.

 

Oprzytomniały kochanek, z chwilą gdy otrzeźwiał z miłosnego szału, spostrzegł, ze wiata rzeczy brakuje mu w mieszkaniu. Pani Lebail mianowicie, korzystając z częstych wyjazdów przyjaciela, uważała za stosowne powiększyć umeblowanie swego mieszkania drobiazgami, które jej zdaniem, nie potrzebne były panu Leievre. Trzeźwość i żyłka kupiecka Lelievre'a zwyciężyły w nim gorącego adoratora i oskarżył on panią Lebail o kradzież.

 

Pani Lebail nie pozostała dłużną. I ona ze swej strony oskarżyła kupca, że otruł swą żona, by, jak mówić, „módz pędzić z przyjaciółką życie na różach, przy winie i muzyce". Faktycznie małżonka kupca zmarła w czerwcu roku ubiegłego wśród strasznych boleści po zażyciu proszku „na bóle żołądka".

 

Śledztwo sądowe wykazało, że proszek ów sam Lelievre dał żonie do zażycia. Oskarżony broni się rozpaczliwie, twierdząc, że nie wpływał zupełnie na małżonkę, by proszek ów zażyła, ani go jej nie dawał. Władze śledcze nakazały ekshumacyę zwłok zmarłej. Jak się sprawa rozwikła, nie omieszkają donieść nam o tent najbliższe dzienniki paryskie.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 12-02-1920

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.