W austryackiej głównej kwaterze.

pewien węgierski dziennikarz daje ciekawy obraz z głównej komendy wojsk austryackich. Powtórzył go w wczorajszym numerze „N. W. Journal". Brzmi on następująco.

 

Przez całą noc przebiegają samochody całą przestrzeń. Już na 20 klm. przed ostatecznym naszym celem byliśmy ustawicznie przez palne patrole zatrzymywani. Przykładano nam bagnet do piersi i żądano „odzewu".

 

Dość daleko za miastem znajdują się w ogrodzie domy z czerwonej cegły. Za czasów pokojowych byty to pokojowo kasarnie. Obecnie znajduje się tu główna kwatera wojsk austryackich. Jest już w pół do dwunastej w nocy, ale wszystkie okna dawnych kasarni oświetlone. Z kilku parterowych lokali słychać monotonne stukanie maszyny do pisania i głos dyktującego. Wstępujemy do tego a tego departamentu, liczba taka a taka... Przy blasku lamp elektrycznych siedzą przy stolach wśród dymu tytoniowego oficerowie. Uderzającą jest ogromna ilość map porozkładanych na stołach i rysunki czy planu. w których przeważa niebieski i czerwony kolor. Oficerowie sztabu generalnego z całym spokojem piszą, rysują i klasyfikują materyał.

 

 

Po wielkiej sali przechadza się major generalnego sztabu i dyktuje, powtarzając po kilkakroć poszczególne słowa. Jego „panną do pisania" jest młody, przystojny, ale o wybitnie wojowniczej mino — nadporucznik. W milczeniu pochyla się nad maszyną i wystukuje na niej decydujące o losach wyrazy. Major podchodzi od czasu do czasu do małego stolika pod ścianą, na którym stoi wspaniały srebrny samowar buchający parą, a tuż obok w eleganckim serwisowym garniturze: śmietanka, sok cytrynowy i rum.

 

Cały sztab generalny pije przez całą noc herbatę, by podtrzymać silę nerwów i sprawność umysłu. Może przejęli ten zwyczaj od Japończyków.

 

Major skończył swój dyktat. Przeczytał tekst zwrócił się w rozmowę do jakiegoś pana z boku. Pomiędzy tymi panami ubranymi w eleganckie uniformy ochotników oddziału automobilowego znajduje się weselu węgierskich magnatów. Major zwrócił się więc do jednego z nich.

 

- Ekseelensyo!... proszę uprzejmie, zanieś pan tę depeszę!...

 

Zagadnięty salutuje i oddala się z papierem. Dookoła ceglanych domów tłoczą się szoferzy w uniformach, pędzą podoficerowie z papierami w ręku. Samochody zajeżdżają i odjeżdżają - inne stają w pogotowiu. W stodołach widać wozy ciężarowe, w stajniach konie, w hangarach aeroplany.

 

W środku ogrodu znajduje się ujeżdżalnia, gdzie oficerowie sztabu generalnego ćwiczą się w konnej jeździe. Oficer sztabu generalnego musi być najdoskonalszym człowiekiem na świecie. Dzień i noc spełnia przy biurku ciężką pracę umysłową, niemniej musi być praktycznie wykształconym żołnierzom, doskonałym jeźdźcem - a pozatem wszystkiem i eleganckim, szykownym oficerem...

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 04-09-1914

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.