Z ziem polskich

W dniu dzisiejszym przypada uroczystość kościelna Popielec, który w normalnych czasach zamyka okres karnawałowy. Tego roku zabaw wcale nie było; wojna i ciężkie przejścia ekonomiczne zapanowały nad dniem dzisiejszym. Żałoba w narodzie, niepewność przyszłości, zaprzątały umysły innemi troskami; stan ekonomiczny nie pozwalał na zbytkowne wydatki wobec rosnącej z dnia na dzień drożyzny. Nie pora wreszcie była na zabawę, gdy krew się leje na polach bitew i giną tysiące. Miniony „karnawał” wykazuje bardzo małą ilość zawartych małżeństw; cyfra ich spadła bardzo znacznie w porównaniu z poprzedniemi latami. —

odbędzie się dnia 18 lutego 1915 (we czwartek) o godzinie 6 wieczorem. Na porządku dziennym: Sprawozdanie o aprowizacyj miasta. Upoważnienie do prowadzenia gospodarki gminnej na podstawie budżetu z r. 1914. Zatwierdzenie udzielenia urzędnikom i sługom miejskim zapomogi drożyźnianej. Rachunki burmistrza z zaliczek 400 kor. i 50 K na wydatki nieprzewidziane. Oświadczenie się co do otwarcia herbaciarni ludowej i inne.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 18-02-1915

chociaż to jeszcze trochę zawcześnie. Ostatni szereg dni ciepłych, spowodowanych przewiewem ciepłego wiatru z południa, pobudził już miejscami wczesną roślinność do życia. Tak np. w parku miejskim już można dzwonki i inne kwiatki wiosenne zobaczyć. Widziano tamże już i szpaki, których ciepły prąd południowego wiatru zwabił już w nasze strony. — Jako oznakę wiosny możnaby uważać także i to, że niektóre dzieci już boso po dworze biegają. Nie tu trzeba ostrzedz wszystkich starszych rozumniejszych ludzi, żeby teraz leszcze nie pozwalali dzieciom boso biegać po dworze, bo inaczej dzieci można się nabawić niebezpiecznych zaziębień. A zatem ostrożnie!

 

Dziennik Śląski: przez lud-dla ludu!, 18-02-1915

Wczoraj popołudniu wybuchł w Podgórzu-Płaszowie pożar w posesyach Nr 6 i 7, —gdzie spłonęły częściowo budynki mieszkalne i jedna stodoła. Ogień powstał w posesyi p. Jana Rajtara, gdzie wskutek nieostrożności domowników zajął się dach domu, który spłonął, przerzucając pożar na sąsiedni dom p. Józefa Gila. W obu domach spłonęły górne części budynków, a dalszemu szerzeniu sie pożaru zapobiegła straż krakowska.

Przewoźnicy warszawscy, w celu zaopatrzenia lodowni w restauracyach prywatnych, skorzystali z puszczenia kry na Wiśle i wyławiają co prędzej tafle lodu wzdłuż parku praskiego i w łasze wiślanej. Ani jedno, ani drugie miejsce jest zupełnie na ten cel nieodpowiednie. Mianowicie, zarówno w łasze wiślanej jakoteż wzdłuż parku praskiego znajduje się schronisko barek, łazienek kąpielowych i t. p., całą zimę zamieszkałych, skąd mnóstwo świadków i pomyj wylewano do rzeki. Wszystko to, gdy rzeka stanęła, zamarzało na powierzchni lodu, obecnie czerpanego do lodowni warszawskich.

 

Nowa Gazeta: poświęcona wszelkim zjawiskom życia społecznego, 18-02-1915

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.