Z ziem polskich

Pewna biedna kobieta zbierała na stacyi w przystani kozielskiej węgle, przyczem nie zauważyły jednego z przesuwanych wagonów, który ją przejechał i tak pokaleczył, że nieszczęśliwa wskutek ran umarła.

 

Dziennik Śląski, 01-07-1919

Dnia 22-go maja 1919 roku zmarła na tyfus plamisty w szpitalu wojskowym w Lublinie sanitaryuszka czynna wojsk polskich, ś. p. Malwina z Bogdanowiczów Pieńczykowska. Urodzona w Czachrowie we Wschodniej Galicyi w r. 1864, od najwcześniejszych lat dzieciństwa otoczona była atmosferą wzniosłych cnót rodzinnych i czystego patryotyzmu, których umiłowania dowiodła życiem bez skazy. Najlepsza córka, siostra, żona i matka, była przedewszystkiem znaną z poświęcenia Polką obywatelką, która wraz z dwiema córkami stanęła w pierwszym dniu wybuchu wojny europejskiej w szpitalu wojskowym we Lwowie do ofiarnej pracy samarytańskiej. Miłosierne ich ręce opatrywały rannych na Bałkanach, w Mostarze, na froncie włoskim, nad Isonzo, szpitale w Biłgoraju i w Czerniowcach znały wyjątkową, bohaterską działalność tych trzech kobiet w szarych mundurach.

Nasz koresp. warszaw. Telefonuje: „Kur. Polski” zamieszcza wywiad z reprezentatem misyi japońskiej w Warszawie, kapitałem Jamawska, który oświadczył, że przybył do Polski, aby poznać stosunki, bo w Japonii nie wiele wiedzą o tem, co się stało na naszych ziemiach. Wkrótce przybędzie do Warszawy ambasada japońska. Japończycy starają się już teraz o nawiązanie stosunków handlowych z Polską.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 28-06-1919

Ś. p. Felicyan Rodkiewicz, ppor. i dowódca 3-iej kompanii l-go suwalskiego pułku strzelców, polegl w kwiecie wieku śmiercią walecznych w ataku na Lidę. Ziemia, którą tak ukochał, utuliła tego bohatera, co na czele dzielnych swych chłopców pierwszy, pomimo najintensywniejszego ognia, wdarł się do miasta.

 

Kula zdradziecka przecięta pasmo młodego życia; padl śmiertelnie raniony w serce, w chwili, kiedy, nie bacząc na zabójczy ogień karabinów maszynowych, prowadził suwalszczaków na przeciwnika, co się za węgleni każdego domu czaił.

W uroczystościach, związanych z 50-tą rocznicą zamknięcia b. Szkoły Głównej, wzięły udział trzy pokolenia: ostatni profesorowie tej Szkoły, jej wychowańcy i młodzież akademicka obecnego Uniwersytetu. Pośrodku grupy prof. Walenty Wiklaszewski i Teodor Dydyński.

 

Tygodnik Ilustrowany, 14-06-1919

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.