Z ziem polskich

Przedostatnia niedziela adwentowa skryła się w oparach gęstej mgły. Całonocny deszcz nie zdołał spłukać z ulic naszego typowego, kochanego, krakowskiego blotka. Grzęzły w niem beznadziejnie buciki naszych gospodyń między kramami na Rynku, pyszniącymi się — ozdobami na drzewko, niezłoconymi, ale za cenę złota sprzedawanymi orzechami i łakociami. Przedmiotem ogromnego zainteresowania był wystawiony na sprzedaż skromny woreczek maku; klika serów musiało wytrzymać całą orgię. pożądliwych spojrzeń.

Pierwszy wiec Polek w Toruniu odbył się tamże w ubiegłym tygodniu i dowiódł, że szerokie koła kobiece w tej odzyskanej prowincyi polskiej przejęte są ważnością chwili i rozumieją należycie, jak wielkie i ważne są zadania, jakie ma kobieta Polka w czasach obecnych, to też słowa ich gorące, owiane serdecznem umiłowaniem na-szych ideałów narodowych i religijnych, płynęły z głębi serca i trafiały do serc tak nadzwyczaj licznie przybyłych wiecowniczek.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 17-12-1918

Wczoraj przedpołudniem z okna drugiego piętra przy ul. Poselskiej L 9 wyskoczył 20 letni E. Pawłowski funkcyonaryusz pocztowy i spadł na bruk, zabijając się na miejscu. Denat był chory na hiszpankę i samobójstwo popełnił w gorączce.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 14-12-1918

Fr. Szwarc. gospodarz tutejszy drzemał sobie pod piecem a córka, dziewczę szkolne, szukało o zmroku z lampa w ręce czegoś pod łóżkiem, a następnie wyszło f izby. Po kilku minutach budzi się Fr. Sz. i widzi łóżko w płomieniach; rzuca się by przydusić płomienie, co mu się wreszcie udaje lecz tak się przytem opalił, że w dwa dni później uległ strasznym boleściom. Dzień przedtem niecny podobny pożar dzieci bez donn pozostawione lecz tu wczas spostrzeżono odeń i ugaszono. —

Wczoraj po południu jechał Wisłą łodzią jeden z rybaków w górę rzeki. Koło mostu trzeciego łódź uderzyła o filar i uległa zgruchotaniu. Rybak wpadł do wody i począł tonąć. Dzięki przytomności obecnych nad brzegiem ludzi, udało się tratować rybaka i przywrócić go do przytomności. Biedny rybak poniósł znaczną szkodę w utracie łodzi i ryb, które ułowił w okolicy Dąbia na dzisiejszy targ.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 14-12-1918

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.