Z Koniakowa (przy Jabłonkowie).

Zdarzył się u nas smutny wypadek. W zeszłym tygodniu przyłapał starszy gajowy Czekaj jednego z obywateli, niejakiego Jana Legerskiego, pasącego trzy czy cztery owce i tyleż kóz w młodym lasku arcyksiążęcym. Gajowy chciał zabrać owce i kozy, czemu sprzeciwił się owczarz, żądając, by go podał do sądu, że karę zapłaci. Przyszło do wymiany słów; podczas sprzeczki miał gajowy uderzyć owczarza kijem, na co ten uniesiony odpowiedział uderzeniem motyką (kopaczką) w szyję gajowego. Szczęśliwym tylko trafem. obeszło się bez zabójstwa; gajowy odniósł ranę, owczarza po spisaniu protokołu puszczono na wolność. Tyle mówi sam fakt, ale wnioski, które niektórzy z niego wysnuwają, są wręcz fałszywe; mówią bowiem, że to mają być owoce mowy ks. posła Londzina we Wiśle, iż on miał oświadczyć, że wszędzie bezpłatnie można pasać bydło.

Jest to albo przekręcanie umyślne, albo niezrozumienie słów ks. posła; ci, którzy byli obecni na zgromadzeniu, wiedzą najlepiej, co i jak mówił, a którzy tam nie byli, niechaj nie rozszerzają nikczemnych plotek i podłych oszczerstw, boby się nimi musiał zająć sąd. Dla wyjaśnienia przyczyn tego smutnego wypadku trzeba dodać, że starszy gajowy Czekaj uchodzi między ludem naszym za zbyt bezwzględnego i szorstkiego służbistę arcyksiążęcego, i że od dłuższego czasu żył z wymienionym owczarzem w złości, nawet nienawiści. Ludzie mawiali, że się kiedyś źle między nimi skończy — i stało się to, co wszyscy przewidywali. Legerskiemu, jak nas informują, miał przyrzec miejscowy nadleśniczy, że jeżeli wykarczuje wyznaczoną część lasu, to będzie mógł na przyszły rok tej części używać, a starszy gajowy miał, by dogryźć Legerskiemu, zaraz na tę część nasadzić lasku. Legerski, stosując się do orzeczenia p. nadleśniczego, pasł na tej części owce i kozy i stąd przyszło do opisanego wypadku. Potępić trzeba postępek Legerskiego, ale usprawiedliwić nie można także zbytniej surowości i bezwzględności starszego gajowego Czekaja. Były czasy, kiedy między naszą ludnością górską a arcyks. komorą panowało zgodne pożycie, ba nawet dosyć serdeczne stosunki, ale od czasów zastrzelenia ś. p. Urbaczki przez jednego służbistę komory stosunki zupełnie się popsuły i odtąd z nieufnością odnosi się nasza Ludność tak do samej komory, jak również i do jej urzędników; ostatni smutny wypadek jest owocem tej nieufności.

 

Gwiazdka Cieszyńska, 21-05-1918

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.