Kopiec wolności w Warszawie

Projekt kopsa na polu grochowskiem dla Polaków poległych w r. 1831.

            Nie było dawno projektu, któryby Warszawa równie gorąco wzięła do serca, jak projekt „Kopca wolności". Pod wpływem zapału, jaki ogarnął pewne koła patryotyczne, chciano go nawet sypać natychmiast, wzywano do zakupu taczek i łopat, do organizowania się w dobrowolne drużyny robocze, nie licząc się ani z warunkami chwili, ani z trudnościami natury technicznej.

            Tymczasem,

jak zawsze, tak i w tym przypadku: „paulatim summa petuntur”. Powoli dochodzi się do szczytów. Trzeba naprzód dokładnie opracować projekt zarówno pod względem artystycznym, jak i pod względem technicznym, trzeba obmyślić rzecz prostą a piękną, godną idei, która powołuje ją do istnienia. Do tego zaś potrzebna je st nie tylko dobra wola. Potrzebna jest także umiejętność artysty i umiejętność technika.

            W fazę przygotowań zasadniczych weszła obecnie sprawa kopca z inicyatywy samorzutnej ludzi, którzy rozumieją, że zanim władze krajowe czy miejskie będą mogły ująć w swoje ręce ster całego przedsięwzięcia, należy im zawczasu przygotować materyał i dać możność wybrania rzeczy, najlepszej, najpiękniejszej, najbardziej zharmonizowanej z otoczeniem i najwymowniejszej, jak o pomnik historyczny.

            Wtym celu p. Zdzisław Jasiński nakreślił swój projekt kopca na miejscu, gdzie postawiony został niedawno krzyż grochowski. Artysta rozwiązał rzecz prosto, tak jak narzuciła się ona jego wyobraźni plastycznej słusznie wychodząc z założenia, że pomnik, który dźwignie lud, powinien mieć charakter ludowy, a więc musi mieć pokrewieństwo z istniejącymi już w Polsce kopcami Krakusa, Wandy, Kościuszki Uni lubelskiej i rozpoczętym niedawno przez Galicyę kopcem niepołomickim. Widzimy więc tylko zastosowanie do kopca sztuki inżynierskiej w postaci ślimaka na podmurowaniu, stanowiącego jednocześnie drogę wejściową na jego szczyt.

            Architekturę właściwą reprezentuje w projekcie mauzoleum, wznoszące się u stóp kopca, a kwolifikujące się do ozdobienia szeregiem wymownych rzeźb. Między rzeźbami temi pierwsze zajmuje miejsce umierający za wolność żołnierz polski, nad którym pochyla się sława. Ciężko dyszy jego obnażona pierś, zmagając się ze śmiercią, krew uchodzi z otwartej rany, przymknięte oczy nie widzą już lauru, który niebawem spocznie na skroń i rycerza, a tylko ręka ściska jeszcze kurczowo karabin.

            Nie mniej tragiczny wyraz posiada projekt drugiej rzeźby, która jest uzupełnieniem pierwszej. W izbie wiejskiej samotna gospodyni i płaczące sieroty. Żywiciel ich i ojciec poległ w obronie ojczyzny, dla nich, żywych, ale „urodzonych w niewoli, okutych w powiciu", rozpoczyna się szary, beznadziejny, wieczną chmurą nieszczęścia osnuty dzień polski.

            Rycin a, którą zamieszczamy na czele niniejszego numeru przedstawia „kopiec wolności", wedle projektu p. Jasińskiego. Pozatem jest jeszcze kilka innych projektów, między innymi architektów Dygata i Koziańskiego, którzy skojarzyli swój projekt kopca z projektem regulacyi Powiśla, połączeniem dwóch mostów kolejowych koło cytadeli w jeden, na którym stanąłby olbrzymi pomnik-obelisk.

            Na lewo od mostu, na miejscu fortu Włodzimierza, projektują wymienieni wyżej architekci kopiec po stronie warszawskiej. Byłby to Kopiec Wolności, niezależny zupełnie od kopca grochowskiego.

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 1 października 1916

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.