Co robi Warszawa? Szpitale.

 

Kobieta na wielu punktach życia jest znacznie słabszą od mężczyzny, na niektórych jest mu równą, ale jest jedna dziedzina, w której królować zawsze będzie niepodzielnie.

 

To — świat miłosierdzia.

 

Gdy się zwiedzi kilka czy kilkanaście szpitali Polskiego Komitetu Sanitarnego, który pod godłem syreny i krzyża czerwonego pracuje ponad wszelkie pochwały, — gdy się widzi te setki kobiet, sióstr, sanitaryuszek, zarządzających, pracujących w kancelaryach, od arystokratek do skromnych wyrobnic,—gdy się je widzi, jak bezinteresownie, kładąc w ofierze czas, pracę, sen, pieniądze, z niewyczerpaną cierpliwością, spokojem, uśmiechem na ustach, choć troską i łzą często w sercu — spełniają z żołnierską prostotą wszystkie posługi szpitalne, kliniczne, operacyjne, opatrunkowe, w instynktowem poczuciu dyscypliny społecznej, dobrowolnie sobie narzuconej w imię zadań wyższych ponad życie ludzkie, — a jest ich — tych aniołów — około 2000 w samej Warszawie, to się odzyskuje wiarę w pierwiastki boskie duszy ludzkiej, tak splugawionej barbarzyństwem najeźdźcy.

 

 

Warszawski Komitet Sanitarny jest instytucyą potężną. Rozwinął się on z Komisyi Sanitarnej przy Sekcyi kobiecej Komitetu Obywatelskiego —w najzupełniej samodzielną instytucyę, posiadającą dziś 35 szpitali, z których 21 w Warszawie i 14 poza miastem, z ogólną ilością łóżek 1170.

 

Organizacya tej olbrzymiej instytucyi zawdzięcza swą wielką sprawność energii i pieczołowitości ks. Michałowej Woronieckiej, kanoniczki Elżbiety hr. Mycielskiej i p. Wandy Stokowskiej, których nakład pracy widać i czuć na każdym kroku.

 

Przy ulicy Niecałej pod nr. 3-im w olbrzymim lokalu, udzielonym bezinteresownie przez konsula p. Andrzeja Rotwanda, wre, jak w ulu. Jest tu centrala komitetu, zarząd biura, mózg i serce całej instytucyj.

 

Komitet Sanitarny utrzymuje się z dobrej woli społeczeństwa, z ofiar, ze sprzedaży znaczków na ulicach, co miało miejsce dwukrotnie; szczegółowe sprawozdanie Komitetu jest w przygotowaniu i wkrótce ujawni szerokiej publiczności tajniki swojej egzystencyi.

 

Z dwóch tysięcy polek- sanitaryuszek nie wszystkie, rzecz prosta, pracują w szpitalach Komitetu. Wiele bardzo znalazło zajęcie w olbrzymich szpitalach miejskich, z których największy lazaret mieści się w gmachach szkoły kadetów.

 

Pierwszemi etapami, gdzie nasze sanitaryuszki przyjmują rannych, są dworce kolejowe, na które przywożą z pola bitwy żołnierzy. Punkt ewakuacyjny Dworca Kaliskiego pozostaje pod kierunkiem p. Laury Colonna-Walewskiej, dworzec Piotrogrodzki pod opieką kanoniczki Ośniałowskiej, dworzec Wiedeński, Maryi Czachowskiej.

 

Przez parę tygodni bitew w okolicach Warszawy czynne były również dworce kolejek podjazdowych — Wilanowskiej, Grójeckiej. Najpierw założonym przez Komitet Sanitarny, więc najstarszym a zarazem największym jest szpital Św. Michała przy ulicy Elektoralnej 2, urządzony w mieszkaniu, ofiarowanem przez prezesa Akcyzy, pana Minclowa, i mieści 70 łóżek, w obszernych, wysokich salonach, z wzorowo urządzoną salą operacyjną.

 

Szpital ten, urządzony staraniem ks. Michałowej Woronieckiej i D-ra Kijewskiego, pozostaje pod kierunkiem zarządzającej hr. Elżbiety Mycielsklej kanoniczki i starszej siostry Julii Świdówny.

 

Drugie, znaczne ambulatoryum, na 35 łóżek, mieści się przy ul. Topiel 14, urządzone sumptem hr. Aleksandrowiczówny, pod wezwaniem Św. Antoniego, w lokalu Tow. Opieki nad niezamożnymi chorymi. Wielkim komfortem i wspaniałemi warunkami dla lżej rannych odznacza się lazaret Leona i Zofii Goldstandów w ich pałacu własnym przy ul. Moniuszki, na 21 łóżek. Tu leżą sami oficerowie. Jeszcze lepsze dla rekonwalescentów warunki daje — w parku Frascati położony — w pałacu Władysławowej hr. Branickiej lazaret na 15 łóżek.

 

Znana firma „Noblesse" urządziła szpital własnym kosztem w lecznicy Spółki lekarskiej przy ul. Boduena na 32 łóżka z wytwornie urządzoną salą operacyjną.

 

Staraniem. p. Gebertówny w przytułku dziewcząt przy ul. Żelaznej 97 imienia Rodziny Maryi powstał również lazaret.

 

Ziemianki w Kole swojem, przy ul. Miodowej nr. 6, utrzymują własny lazaret pod troskliwą opieką: Maryi Rodziewicz, Jadwigi Skirmuntt i Heleny Weychert.

 

P. Stefan Dziewulski utrzymuje własnym kosztem szpital dla rannych przy ul. Rysiej 1.

 

Pan Paweł Morstin i pani Mierzejewska fundują lazaret „Zacisze" przy ul. Polnej 72. Przy ul. Nowogrodzkiej 48 znajdujemy szpital tak zwany, „Pań Strażackich", utrzymywany staraniem żon oficerów Straży ogniowej.

 

Fabryka Jegera i Ziglera oddała na szpital obszerny lokal na Karnionku, a cała dzielnica ze składek dobrowolnych loży na jego utrzymanie.

 

Pani posłowa Zukowska wraz z D-rem Kamockim urządzili Dom dla Rekonwalescentów przy ul. Dzielnej 67.

 

Pogotowie ma swój lazaret dla rannych Żydów w hotelu Rzymskim, Ogrodnicy na Koszykowej 77, pani Romanowa Świdzina na Wielkiej 54, ks. Swiatopełk-Mirski na Elektoralnej 16, Magdalenki na Żytniej 3. wreszcie 10 łóżek utrzymuje zakład Św. Józefa na Hożej 70, nie licząc szpitali prowincyonalnych, to znaczy, z okolic Warszawy.

 

Tak w zarysach ogólnych przedstawia się pomoc sanitarna, jaką okazuje Warszawa wojnie.

 

Przyjrzeliśmy się w szeregu artykułów Warszawie i temu, co ona robi dziś wobec wroga, stojącego nieomal za rogatkami, wsłuchaliśmy się w rytm jej pracy, spojrzeliśmy na bieg jej trzech największych dziś organizacyi — Komitetu Obywatelskiego i Komitetu Sanitarnego, oraz Kamitetu Ob. przy Kuratoryum i śmiało powiedzieć możemy, że Warszawa jak świeciła zawsze, tak świeci i dziś całej Polsce przykładem obywatelskości, cnoty, dzielności, hartu i wiary.

 

Z takiemi Walorami zbiorowej duszy naszej można być spokojnym o jutro.

 

Gustaw Olechowski.

 

Wielka Księżna Wiktorya Fieodorowna (x) z małżonkiem swym, W. Ks. Cyrylem Włodzimierzowiczem (xx) podczas odwiedzin rannego oficera w jednym ze szpitali warszawskich. Fot. Saryusz Wolski.

 

Nasz Dom (tygodnik mód i powieści), 05/11-12-1914 (Świat: pismo tygodniowe ilustrowane, 05/11-12-1914)

 

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.