Życie w mieście.

Z chwilą ogłoszenia zarzadzenia krakowskiej komendy twierdzy o ewakuacyj Krakowa zapanował gorączkowy ruch.

 

Jedni, bardziej bojaźliwi, (jest ich tysiące) postanowili miasto opuścić i w tym celu zdążali tłumnie do dyrekcyi policyj o pozwolenie na wyjazd. Toteż w ulicach prowadzących do dyrekcyi policyi panował taki ruch osobowy i kołowy, jaki się widzi chyba w Londynie. Oba dworce tak osobowy jak i towarowy obirerane są przez uciekających mieszkańców. Przy kasach ścisk i hałas nie bywały. Kasyerzy kolejowi nie są w stanie podołać pracy. Do kas docisnąć się nie można, „góry" pakunków czekają na ekspedycyę, a tu bezustannie tłumy ludzi bądź pieszo, bądź doróżkami, naładowanemu pakunkami i pakuneczkami zdążają ku dworcom.

 

 

Drudzy zaś postanowili za wszelką cenę w mieście pozostać, nie obawiają się niczego, ani bombardowania ni oblężenia. Dla nich nie ma żadnego niebezpieczeństwa. Stosownie jednak do obwieszczenia komendy twierdzy muszą się zaopatrzyć w żywność.

 

To też w sklepach spożywczych panował ruch niezwykły. Krakowianie od wczesnego ranka czynią zakupy rozmaitych wiktuałów. Kupowali w takich ilościach, iż sami mogliby... otworzyć sklepy. Szereg sklepów zaniknięto z powodu wysprzedaży towarów.

 

Ruch pojazdów wojskowych coraz większy. Ulicami miasta przejeżdżają stale liczne szeregi automobilów z dygnitarzami wojskowymi, Czerwonego krzyża, doróżek oraz wozów meblowych z rannymi z pól bitwy. Cichy Kraków żyje obecnie życiem nerwowem, przyspieszonem i przeżywa chwile, jakich nikt nie pamięta.

 

Mamy nadzieję, że chwile te niedługo już pomyślnie dla nas się skończą, a Kraków cichy wróci znów do swego spokojnego życia.

 

Oby jak najprędzej!

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 17-09-1914

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.