Z ziem polskich

Wczoraj po potudniu koło godz. 2 zaalarmowano straż pożarną, że w Rynku głównym w akta, tle cerat i linoleum wybuchł groźny pożar.

Równocześnie ze strażnicy pożarnej ruszyły na zalejsce wypadku dwa plutony strażaków, jeden pod komendą nadporucznika Naparstka, drugi pod komendą inspektora Obidowicza. Pomoc przybyła w chwili, kiedy płomienie objęty wnętrze sklepu, a wskutek żaru ognia potrzaskane szyby powypadały, języki płomieni zaś przedosas waty się na zewnątrz murów. Dzięki energicznej s.keyi naszej dzielnej straży pod kierunkiem wy. trawnych ogniomistrzów ogień po ciężkiej 3 godzinnej pracy ratowniczej udało się zlokalizować i usunąć niebezpieczeństwo, zagrażające sąsiednim kantienieum i pomieszczonym w nich magazynom.

Na warszawskim zjeździe rasbinów, rabin z Blaszek — podlug „J. Wart" - zobrazowa; tak smutny objaw, rozpowszechniony obecnie w wielu miastach prowincyonalnych, a rzucający piętno hańby na życie gmin Żydowi skich. Różne ciemne osobistości usiłują denuncyować rabinów. Z pośród 260 rabinów, znajdujących się w gen .gub. warszawskiem, podano na 160 skargi denuncyatorskie.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 15-12-1917

Stolzówna, licząca lat 25, utrzymywała stosunek z pewnym robtnikiem. Stosunek ten nie był bez skutku. Nieszczęśliwa, która przed 14 dniami została matką, popadła w melancholię. W zeszłym, tygodniu zaginęła młoda matka bez śladu. Wszelkie wysiłki rodziców, aby zaginioną odnaleść, byty bezskutecżne. Gdy onegdaj siostra zaginionej niosła, ojcu obiad do huty, zauważyła na stawie hutniczym odzież, którą rozpoznała jako własność, młodej matki. Uwiadomiła o tem policyę. która zarządziła wydobycie odzieży. Policya wydobyła ze stawu nie tylko dzież, lecz i zwłoki Stolzówny, któ-ra według wszelkiego prawdopodobieństwa popełniła samobójstwo.

 

Dziennik Śląski, 15-12-1917

Przyniesiono nam ślicznego motyla, który w niedzielę wleciał do mieszkania i dziś w czwartek jeszcze był na tyle silny, że fruwał swobodnie w podoju. Motyl o tym czasie wróży pono lekką zimę.

 

Kurjer Poznański, 15-12-1917

przy ulicy 5 listopada. Z miasta piszą nam: Zarząd kuchni obywatelskiej przy ul. 5 listopada wydaje z każdym dniem niesmaczniejsze obiady i kolacye, tak, iż inteligencya, uczęszczająca do tej kuchni, zmuszona jest zrezygnować z uczęszczania do tego lokalu. Potrawy, podawane w tej kuchni, podawane są wprost odrażająco i samym wyglądem budzą w konsumencie wstręt i niesmak. Organa kontrolne Mgtu powinny stanowczo bacz, niejszą zwrócić uwagę na jakość i sposób podawanych potraw w kuchniach obywatelskich, które za łożone zostały kosztem pomocy państwowej w interesie ludności m. Krakowa.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 15-12-1917

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.