Kronika kryminalna

Zamieszkały w domu Nr. 24- przy ul. Śliskiej b. komisarz tutejszej policji, obecnie emeryt i właściciel domu Wiktor Suchnowski, powróciwszy onegdaj do domu spostrzegł brak złotego zegarka z dewizką wartości 500 rb. oraz 46 rb. gotówką. Następnie zauważył, że kasę ogniotrwałą złodzieje również próbowali otworzyć, lecz widocznie nie umieli tego dokonać. W kasie było gotówką 28,000 rb. Ponieważ p. J. wychodząc na miasto, zostawił dwóch robotników firmy „Segałowicz'', która się podjęła instalacji elektrycznej w mieszkaniu p. J., więc odrazu padło podejrzenia, że ci dwaj ludzie byli sprawcami kradzieży.

Dziewczyna z Jawornik pod Myślenicami 24-letnia Wiktoria Kaczorówna udała się do lasu celem zbierania jagód. Wieczorem nie wróciła.

 

Nad ranem dnia następnego gajowy zauważył w krzakach na brzegu lasu zwłoki dziewczyny, strasznie zmasakrowano. Przybyli ludzie ze wsi rozpoznali w nich Kaczorównę.

Wczoraj aresztowała policya młodego człowieka w sutannie, podającego się za księdza powracającego z Ameryki. Młody człowiek wyłudzał u tutejszego duchowieństwa świeckiego i po klasztorach zapomogi, rzekomo na dalszą podróż do Żytomierza, skąd, jak twierdzi, pochodzi. Podczas rewizyi znaleziono u niego niezręcznie podrobiony paszport na nazwisko Józefa Wiszniewskiego z Żytomierza. W dalszych dochodzeniach sam przyznał, że nie ma żadnego święcenia kapłańskiego. Osadzono go w aresztach policyjnych aż do stwierdzenia jego przynależności i prawdziwego nazwiska.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 23-07-1914

Sensacyę dnia we Włoszech wywołała ucieczka int. Uliwiego. Inż. Uliwi — jak wiadomo, jest wynalazcą cudownych promieni „U", które rzekomo nawet z największych odległości miny i bomby doprowadzają do eksplozyi. Wynalazek jego wywołał niebywały entuzyazm we Włoszech. Włochy nie bały się już żadnej wojny. Uliwi wyrósł na bohatera narodowego. Zewsząd zgłaszali się do niego finansiści, ofiarowując mu wiele milionów za sprzedali swego wynalazku. Uliwi jednak wszelkie propozycye odrzucał, twierdząc, te wynalazek jego ma pozostać własnością narodową.

Jan Zając, stangret z Pleszowa, zajechał wczoraj wieczorem na plac Szczepański, gdzie u pewnego krawca miał zapłacić rachunek. Kiedy wszedł do mieszkania krawca, konie się spłoszyły i co sił popędziły w ul. Zwierzyniecką niecąc popłoch wśród przechodniów, którzy kryli się po sieniach domów. Po drodze najechały Freilę Feldmanównę i pokaleczyły ją i omal że nie przejechały starszej pani. Dopiero przy końcu ulicy przytrzymano je. Wkrótce przybiegł Zając, wsiadł do powozu i zobaczywszy pościg policyi, która go chciała pociągnąć do odpowiedzialności za brak dozoru nad końmi — podciął konie i zbiegł w ulicę Wolską. Zdaje się, uszedłszy kary, lecz na gościńcu najechał na rowerzystę Zygmunta Cieślikowskiego, którego dotkliwie pokaleczył i zniszczył mu rower. W tel chwili za uciekającym puścili się w pogoń na rowerach koledzy poszkodowanego i przytrzymawszy oddali w ręce policyi.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 23-07-1914

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.