Kronika kryminalna

Zmarły niedawno mieszkaniec tutejszy 80-letni właściciel domu Osypka, zeznał na łożu śmierci, że w poczatkach grudnia roku 1900 zamordował swa żonę. Była to swego czasu głośna sprawa. Osypkowa znaleziono wówczas w pobliżu kolei nieżywą z 12 ranami w ciele. Wszelkie usiłowania w celu wykrycia sprawcy tego mordu były daremne. Urzędnik policyjny Kochlik. który padł w obecnej wojnie na polu walki, zwrócił wprawdzie podejrzenie na męża zamordowanej, ale Osypka wyparł się czynu, a dostatecznych dowodów Kochlik wyśledzić nie zdołał. W dodatku Osypka oskarżył Kochlika o fałszywe posądzenie. za co tenże skazany został na 8 dni więzienia, wskutek czego porzucił służbę. Obecnie wykazało się, że jednak Kochlik miał racyę. Nic doczekał już jednak tej satysfakcyi. Zacięty zbrodniarz strzegł swej tajemnicy do końca i nic odpokutowawszy za winę swą na tel ziemi. stanął przed sądem Boga.

 

Dziennik Śląski, 26-09-1918

Niepewność mienia i życia dochodzi do takich rozmiarów, że publiczność chwyta się metod z czasów, gdy nie było zorganizowanej służby bezpieczeństwa, albo metod uprawianych w nowo zakładających się społeczeństwach. W Głównie pod Poznaniem np. koniokrada, schwytanego na gorącym uczynku, zmasakrowano do tego stopnia, że ledwo zipie, a może pożegna się z tym światem na zawsze. Przedwczoraj zastrzelono dezertera i włamywacza Gryskę podczas gdy zabierał się do rabunku.

 

Kurjer Poznański, 26-09-1918

Na drodze z Olkusza do Pieskowej Skały napadnięto na 3-ch podróżnych, z których dwaj zbiegli, trzeciego zaś, M. Lewkowicza, zamordowano. Ponieważ zwłoki nie obrabowano przeto istnieje podejrzenie, że zabójcami nie byli bandyci.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 24-09-1918

W Myslowicach i okolicy kręci się jakaś niewiasta. która z dobrej woli obiecuje ludziom wystarać się o słoninę. masło i inne tym podobne tak upragnione towary wziawszy zaś pieniądze na to, więcej się nie pokazuje. Oszustka ma krótko strzyżone włosy, a w ustach jeden tylko ząb, ubrana jest biednie.

 

Dziennik Śląski, 26-09-1918

Za 3000 marek bielizny skradziono pewnej wojance, mieszkającej przy ulicy Wandy. Złodzieje przemocą włamali się do mieszkania, gdy nikogo w niem nie było.

 

Dziennik Śląski, 24-09-1918

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.