Kronika kryminalna

Do biura urzędu stanu cywilnego Szpandawie przybył pewien młody mężczyzna w towarzystwie 18-letniej dziewczyny, która miała małą paczkę na ręce. Para chciała się poinformować, jak należy zgłaszać ślub. Gdy urzędnik rozmawiający z nimi obrócił się do nich tyłem, oddalili się, pozostawiając paczkę, na stole. Paczkę natychmiast zrewidowano i znaleziono w niej kilkotygodniowe dziecko. Urządzono pościg za parką i udało ich się pochwycić ich ulicy w Szpandawie. Przytrzymani oświadczyli, że przybyli z Berlina, by pozbyć się dziecka w Szpandawie. Po stwierdzeniu nazwisk puszczono ich na wolność i musieli zabrać dziecko znowu z powrotem do Berlina.

 

Kurjer Poznański, 31-07-1915

Jednej z ostatnich nocy wtargnęło dwuch włamywaczy do pewnego składu cygar w Starym Moabicie. Złodzieje rozbili kasę i zaopatrzyli się porządnie w zapasy. Około godz. 2 w nocy przechodził tamtędy policjant i zauważył światło lampki elektrycznej w składzie. Drzwi od składu byty otwarte. Wszedł tedy do wnętrza. Tutaj naszedł złodziei przy pakowaniu skradzionych przedmiotów. Gdy jednego z opryszków wydobył zza pudla, drugi rzucił się na niego z żelaznym drągiem. Leci rewolwer policjanta wstrzymał go od ataku.

(Epizod z sali sądowej).

Wiedeń, w lipcu.

Przed sądem powiatowym Josefstadt stanęła wczoraj niejaka Anna Thien, kobieta, 45-letnia oskarżając swego męża Henryka i pannę sklepową Maryę Kogler o cudzołostwo.

 

W skardze twierdzi żona, że mąż jej, pominie uroczystego przyrzeczenia złożonego przed dwoma laty w sądzie, nie dotrzymuje jej wiary małżeńskiej, lecz zdradza ją w towarzystwie swej czterdziestej drugiej z rzędu kochanki Maryi Kogler.

„Journal des Debats” donosi, że apasze podjęli w Paryżu znowu swą działalność. Nocne napady coraz bardziej się mnożą i wśród tych okoliczności spokojni obywatele nie mogą w nocy wracać bez narażania się.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 29-07-1915

Wiedeń, w lipcu.

Wśród całego mnóstwa wiedeńskich lokali rozrywkowych, wcale pokaźne miejsce zajmuje Bar amerykański, znajdujący się w połowie Mariahilferstrasse, licznie odwiedzany przez złotą młodzież i don Juanów, w towarzystwie wesołych dam. Stosowne reklamy napotkać można w miejscowych dziennikach, a treść ich stanowią misterne, lecz przejrzyście ujęte obietnice bajecznej zabawy przy stosunkowo nie zbyt wysokich cenach. Sam lokal, urządzony z błyskotliwym komfortem, składa się z kilku sal restauracyjnych i pięciu dyskretnie rozmieszczonych lóż, odgrodzonych od sali kotarami, które chronią przed niedyskretną ciekawością innych gości, klientom zaś, zajmującym loże, pozwalają na niekrętpowaną niczem zabawę. Personel baru oprócz kelnerów do obsługi tworzy jeszcze kilka eleganckich dziewcząt, których zadaniem jest bawienie gości i zachęcanie ich do picia, w zamian za co, jako honoraryum otrzymują procent od zużytych trunków.

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.