Kronika kryminalna

W nocy na środę czterech rabusiów przedostało się przez dach słomiany do mieszkania robotnika G., który właśnie wtedy był w pracy. Rabusio zażądali od przerażonej kobiety, żony G. pieniędzy, grożąc jej śmiercią. Kobieta zdolała jednak w czasie gdy rabusie wszystko w mieszkaniu poprzerzucywali, wołaniem obudzić sąsiadów. Z zemsty obili ją rabusie do tego stopnia, że niemal przytomność utraciła. Na szczęście przybiegli sąsiedzi i rabusie czmychnęli. Uwiadomiona o napadzie policya, wdrożyła śledztwo.

 

Dziennik Śląski: przez lud-dla ludu!, 07-08-1915

Onegdaj na ulicy Starowiślnej koło domu l. 13 znaleziono wieczorem porzucone przez wyrodna matkę, zdaje się przed paru godzinami urodzone niemowlę. Pomiędzy przechodniami znalazła sic szczęśliym trafem akuszerka, która zajęła się noworodkiem. Jak się okazało niemowlę miało usta zatkane wata, która natychmiast z ust wyjęła akuszerka. Niemowlę poczęto zaraz płakać. Niemowlę odwiozło Pogotowie Ratunkowe na klinikę Położnicza szpitala św. Łazarza.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 05-08-1915

W nocy na 12 kwietnia posłyszala żona górnika Mola szmer za drzwiami. Kobieta chciała wstać z łóżka, gdy nagle drzwi się otworzyły i dwóch bandytów wpadło do pokoju. Jeden z nich przybiegł do łóżka i przytrzymał Molową, przyczem kilkakrotnie ją zapytał: „pier... gdzie masz pieniądze?« Drugi bandyta pootwierał szafy i powyrzucał z nich ubrania i bieliznę, z której utworzył dla siebie paczkę. Rabusie udali się do kuchni i w tej chwili usiłowała Molowa rabusiów zamknąć. Rabusie jednak spostrzegli zamiar jej i jeden z nich kopnąl ja w dolną część ciała tak silnie, że kobieta wpadła pod sofę, gdzie utraciła przytomność. Rabusie zbiegli.

Robotnik Jan Kara pożgał nożem w bójce montera Wilhelma Tedę. którego wskutek ciężkich ran musiano umieścić w lecznicy. Kare aresztowano.

 

Kurjer Poznański, 05-08-1915

Agient pocztowy i skarbnik kasy szkolnej w Bielsku Pod Strzelnem, Kaczor, jak wówczas szczegółowo o tem pisaliśmy, chcąc pozbyć się żony swej, pozbawił ją życia zapomocą siekiery i następnie, w celu zatarcia zbrodni, podpalił dom. Zbrodniczego czynu dokonać miał z namowy swej kochanki, niejakiejś Kostrzyckiej. Za ten czyn sąd wojenny w Bydgoszczy zasądzi, Kaczora na śmierć przez rozstrzelanie. Kostrzycką, w braku dowodów winy. sąd uwolnił. Wyrok został spełniony na Kaczorze w piątek rano.

 

Kurjer Poznański, 03-08-1915

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.