Kronika kryminalna

Właściciel pracowni jubilerskiej w domu Nr. 21 przy ul. Grzybowskiej Abram Kirjasefer zawiadomił policję, iż poczas jego nieobecności, pracujący u niego od dwóch lat czeladnik Marjan Dębowski, który przedtem pracował przez lat 6 u ojca K., podczas jego nieobecności wraz ze swym towarzyszem wdarli się do mieszkania sąsiadującego z pracownią, rzucili się na jego żonę Gustawę, związali jej ręce i nogi, zakneblowali usta, aby niemogła krzyczeć, poczem Dembowski zerwał jej klucze od paska, otworzył kasę ogniotrwałą, zabrał różne kosztowności na sumę około 5000 rb. I umknął wraz ze swym towarzyszem.

 

Kurjer Poranny, 07-10-1914

(Do ilustracyi tytułowej.)

Kijów, w październiku.

„Ja Was lublu, Olga!" ryczał zupełnie pijany porucznik gwardyi rosyjskiej Włodzimierz Aleksandrowicz Sermow, przewalając się bezwładnie po puszystym dywanie gabinetu jednej z osławionych nocnych kawiarni kijowskich i ściskając w swych objęciach aksamitną poduszkę z kanapy w najserdeczniejszem przeświadczeniu, że czułości te spływają na jego nową kochankę, gwiazdę miejscowego kabaretu. „Wot krasawica" szeptał już coraz ciszej, aż wkońcu nieprzytomny opadł na podłogę i zasnął momentalnie niespokojnym snem opoja, przerywanym czkawką i lubieżnymi obrazami sennymi. A tymczasem „krasawica jego" kochanka, mając dosyć jego czułości i pieszczot, korzystając z jego szału i aby nie tracić czasu, a co ważniejsze sposobności do zarobku, szalała w sąsiednim gabinecie z kilku przejezdnymi, a lubiącymi się „szeroko zabawić" liwerantami wojskowymi, dla których setka lub dwie rubli były niewartą wspomnienia drobnostko. „Poszły jedne, przyjdą drugie!" - Ot czy warto się kłopotać?...

Oryginalny powód skargi.

Wiedeń, 4 października.

Oryginalny przebieg miała rozprawa o obrazę czci, która toczyła się onegdaj przed tutejszym sądem powiatowym w Josefstadt. Stroną skarżącą były trzy młode dziewczyny w wieku od 18-20 lat, stroną oskarżoną emerytowany pułkownik Józef Bill.

 

Sprawa przedstawiała się następująco:

wykonała 22 letnia Emilia S., zamieszkała przy ul. Smoleńskiej 35, zażywając mieszaninę z octu, benzyny i denaturowanego spirytusu. Pogotowie udzieliło jej pierwszej pomocy, poczem dającą słabe oznaki życia odwieziono do szpitala.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 06-10-1914

W ubiegłą niedzielę około godz. 8 wieczorem do mieszkania kupca Hersza Frydniana wdarło się trzech bandytów, uzbrojonych w rewolwery którzy pod groźbą śmierci zrewidowali mieszkanie i zrabowawszy z szafy gotowiznę w ilości około rb. 200, umknęli.

 

Kurjer Poranny, 06-10-1914

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.