Kronika kryminalna

Krakow, 19 maja.

Wczoraj w południe gruchnęła po mieście wieść o niebywałej, bo krociowej detraudacyi oficyanta pocztowego Józefa Wilczka w Krakowie, który zabrawszy dziewięć listów pieniężnych z 192 tys. koron — umknął w niewiadomym kierunku — za granice. Senzacyjna ta defraudacya, która wywołała olbrzymie wrażenie w dyrekcyi pocztowej w Krakowie — przedstawia się następująco:

Dzisiejsza poranna poczta przyniosła nam prawdziwą senzacyę: Stanowi ją list Wilczka, pisany do naszej Redakcyi w którym tłumaczy motywy defraudacyi. List nosi nagłówek:

Berlin, 18 maja.

Ciężkiej i niewyjaśnionej na razie zbrodni dokonano onegdaj na granicy niemiecko-francuskiej. Dwaj młodzi, elegancko ubrani Francuzi, widocznie należący do lepszych sfer towarzyskich, którzy podali, iż nazywają się bracia Dupuis z Paryża, wynajęli we wtorek popołudniu w Kolmarze dorożkę automobilową z szoferem. Kazali zawieść się do francuskiej nadgranicznej miejscowości Geardmer, gdzie zabawili do później nocy, poczem około godziny 11-tej wieczór rozpoczęli powtórną drogę do Kolmaru.

W Berlinie służący domowy Rosteck zabił w obronie matki i siebie trzema wystrzałami z rewolweru własnego ojca, który od szeregu już lat, pod wpływem pijaństwa, znęcał się nad rodziną w sposób nieludzki. Ojcobójcę uwięziono, wszyscy jednak sąsiedzi przemawiają za nim, twierdząc, że stary Rosteck był prawdziwym potworem.

 

Kurjer warszawski, 20-05-1914

Warszawa, 18 maja.

Wczoraj o godz. 11 w nocy stróż w fabryce juty przy ul. Mińskiej (na Kamionku) usłyszał ujadanie buldogów, spuszczonych na noc z łańcuchów. Wyszedłszy na ulicę stróż spostrzegł, że psy włóczą coś dużego po ziemi. Odpędziwszy psy, stróż z przerażeniem spostrzegł, iż zagryzły one jakiegoś w średnim wieku mężczyznę. Głowa zaledwie trzymała się tułowia, na piersi ogromna, wyszarpana zębami rana i wogóle na całym ciele ślady zębów. Przy zwłokach znaleziono pocztówkę, adresowaną do szpitala ewangelickiego, do Anny Szmidt, woreczek, w którym był fałszywy rubel, 26 kop. i kawałek papieru z napisem: Alfred Herd, robotnik fabryczny.

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.