Kronika kryminalna

Wiedeń, 19 czerwca.

Podczas gdy w jego ojczyźnie toczą się zażarte i krwawe walki, 20-letni Albańczyk Pietro Marko, poniósł we Wiedniu straszną śmierć z ręki dzikich swych kolegów.

 

Robotnicy ziemi przeciw woźnicom.

W pewnej gospodzie pod Wiedniem siedzieli przy jednym stole woźnice przy drugim robotnicy ziemni. Po pewnym czasie pod wpływem alkoholu powstała sprzeczka między oboma grupami gości. Od słów przyszło do bójki, podczas której zraniono jednego woźnicę. Wkroczyła policya kładąc kres bójce, aresztując 2 Albańczyków. Sądzono, iż sprawa została załagodzoną.

 

Z Olszanii w gub. kijowskiej donoszą o krwawym napadzie bandytów. Na szosie napadli oni na wóz i zabili woźnicę Zasławskiego i kupca z Białej Cerkwi, Dołgowąsa, oraz poranili ciężko komiwojażera z Grodna niewiadomego nazwiska. Następnie bandyci napadli na drugi wóz, na którym postrzelili i w walce udusili 17-letniego Nirenberga, odznaczającego się niezwykłą siłą, oraz zastrzelili jadące tam dwie córki duchownego. Nadto sekcya zwłok stwierdziła, że na młodszej dopuszczono się gwałtu.

Przemyśl, 18 czerwca.

Bezpośrednio po aresztowaniach przedsięwziętych w sprawie ohydnego mordu w Pikulicach zaczęto roztrząsać w mieście naszem, plotkarskiem i lubiącem się zagłębiać w szczegółach dla sprawy samej zresztą obojętnych: kto właściwie spowodował ujęcie głównych zbrodniarzy. W interesie prawdy skonstatować należy, iż morderców Fussów Rybczaka i Karczmara aresztowała nie policya ani żandarmerya, tylko audytor wojskowy kapitan Iwanowicz. Trzaskę aresztował agent Horak lecz na wezwanie kapitana Iwanowicza. Aresztowani przez nich Szabaga, Kawalec i Łoś są Bogu ducha winni i znajdują się już na wolności.

 

Posiedzenie II departamentu izby sądowej w sprawie ordynata Bispinga rozpoczęło się o godz. 21/2 po poł.

Mecenas Papieski zadeklarował kaucję w sumie 100,000 rb., złożoną już w kasie zarządu gubernjalnego.

Prokurator żąda kaucji w sumie 200,000 rb.

Obrońca protestuje przeciw temu wnioskowi.

Niejaki Fr. Klin, młodzieniec 27-letni, zapłonął gorąca miłością ku majętnej mieszczance p. Julii P. Amant nie posiadając żadnego majątku i uważając z tego powodu za wysokie do przeskoku progi do p. Juki, postanowił przebywać choćby w pobliżu swej bogdanki, by częściej mógł nasycić się jej widokiem. Wiedząc, iż p. Julcia jest częstym gościem u sąsiadki p. M., wstąpił do tejże ostatniej w charakterze czeladnika szewskiego, nie żądając żadnego wynagrodzenia, jak jedynie poparcia jego starań u p. Juki. Stan taki trwał z górą 2 lata.

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.