Kronika kryminalna

Nowe pieniądze papierowe, wydane na czas wojenny, znalazły już amatorów, którzy je podrabiają. We Frankfurcie nad Odrą przytrzymano i obłożono aresztem papierową pięciomarkówkę. Wykonanie falsyfikatu ma być bardzo marnem, papier jest daleko grubszy i łamie się, druk niewyraźny i zaciera się. Falsyfikaty można więc bardzo łatwo odróżnić od prawdziwych.

 

Kurjer Poznański, 17-09-1914

Luksemburg. (Tel. wł.) W Luksemburgu aresztowano wczoraj pewne indywiduum w mundurze niemieckiego podoficera. Oszust ów zaopatrzył się w Trewierze w mundur podoficerski, następnie w samochodzie udał się do belgijskiego Luksemburgu. Tam wymógł na mieszkańcach kontrybucyę w sumie 30.000 franków, którą mu przestraszeni Belgijczycy płacili.

Nocy dzisiejszej trzech złodziejów uzbrojonych w przyrządy do łamania kas, zakradło się do składu mebli Othweina (Mazowiecka 2). Tutaj złodzieje zaczęli przebijać podłogę, aby dostać się do sklepu z zegarkami Piotra Smalca (Mazowiecka 2). Przypadkiem właściciel sklepu wszedł w nocy do sklepu i spostrzegł sypiący się gruz. W przypuszczeniu że to katastrofa, zaalarmował stróża i policyę. Okazało się jednak, że operując tutaj złodzieje, których schwytano wraz z narzędziami i odprowadzono do cyrkułu. Poznano w nich trzech „kasiarzy”: Skoniecznego, Zalewskiego i Trębowicza.

 

Nowa Gazeta: poświęcona wszelkim zjawiskom życia społecznego, 16-09-1914

We wsi Wola gminy Czyste właściciel domu Wojciech Kaczorowski, wyszedłszy w nocy na dziedziniec spotkał tam czterech mężczyzn uzbrojonych w rewolwery, którzy wdarli się do jego mieszkania i zrabowali tam 160 rb. gotówki, oraz weksle na sumę 500 rubli i umknęli.

 

Na szosie pomiędzy wsią Powsinek i Pruszkowem kilku mężczyzn zatrzymało furmankę, na której jechali Hersz Miller i Hersz Fizzon. Bandyci zrabowali kilka koszów owoców wartości 88 rb. oraz 13 rb. Gotówką i umknęli. Podjrzanych o rabunek aresztowano: Józefa Górskiego, Józefa Wójcika, Andrzeja Czubka, Stanisława Winogradzkiego, Franciszka Broniszewskiego i Piotra Jankowskiego.

 

Kurjer Poranny, 16-09-1914

We wsi Leonowie pow. garwolińskim 20-letni Józef Wiśniewski, wszedłszy do ogrodu swego krewnego Piotra Cichockiego zerwał z drzewa kilka jabłek. Cichocki wszedłszy do ogrodu i widząc jakiegoś człowieka zrywającego owoce, wystrzelił do niego z broni myśliwskiej i wpakował mu cały nabój śrutu w prawą nogę powyżej kolana. Poszwankowanego przewieziono do szpitala Dz. Jezus.

 

Kurjer Poranny, 15-09-1914

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.