Senzacyjny list defraudanta pocztowego

Dzisiejsza poranna poczta przyniosła nam prawdziwą senzacyę: Stanowi ją list Wilczka, pisany do naszej Redakcyi w którym tłumaczy motywy defraudacyi. List nosi nagłówek:

 

 

(Kraków, data stempla pocztowego).

Po krótkim wstępie pisze Wilczek dosłownie:

 

Prawie bezpodstawnie, bo za stosunkowo drobne przewinienia, zastosowano wobec nie najsurowsze kary, - zawieszając mnie dwukrotnie na czas dłuższy w urzędowaniu, depcąc mnie moralnie i sprowadzając zupełną ruinę materyalną. W sprawie tak drobiazgowej, jak pobranie n. b. prawnie należących mi się 50 koron, której jako kierownik urzędu podjąłem z kasy tytułem zaliczki na ryczałt na służbę, wypłacając je równocześnie jako zaliczkę na pobory służbowe, zarzucono mi brak zaufania, zawieszając mnie równocześnie w urzędowaniu, ściągając z kierownika urzędu i przenosząc mnie po 15-stu miesiacznem zawieszeniu w służbie w drodze kary do urzędu pocztowego w Krakowie 1, gdzie przydziela się mnie, człowieka – który stracił zaufanie, gdy chodziło o pobranie kwoty 50 koron, - przydziela się tego do oddziału pieniężnego, obdarzając go zaufaniem, sięgającem do kilku milionów koron. - Fakt ten, chyba sam za siebie mówi – Przez wyżej określone postępowanie rząd skrzywdził mnie dotychczas na sumę prawie 10.000 koron, tyle wynosi rozmiar poborów służbowych, ściaganych mi w czasie dwukrotnej suspendacyi oraz nadwyżka poborów, przewidywana przy moim normalnym awansie w dwie rangi urzędnicze. Dalszym motywem do czynu mojego jest zaobserwowanie dzikiego despotyzmu, z jakim odnosi się przełożona władza do swych białych murzynów, a zwłaszcza obecny prezydent pocztowy – niedoszły Ekscelenc. Pan Ryszard Wopaterni, który personal niższych rang traktuje jak bydło, a przy okazyi audencyi nie dopuszcza do wypowiedzenia swych żalów, lecz po prostu wyrzuca za drzwi, nie krępując się często, gdy ma do czynienia z kobietami. Najświeższymi wypadkami takiego brutalnego postępowania Gal. Dyrekcyi Poczt. wobec swoich podwładnych jest samobójstwo, popełnione przez pocztmistrza S. w Tuchowie i starszego pocztmistrza P. w Krakowie, ludzi ogólnie poważanych i z uczciwości znanych. Studyując moje najbliższe otoczenie n. p. taki Inspektor pocztowy w Krakowie – (synekura utworzona niegdyś specyalnie dla radcy dworu Maryana Bilińskiego) doszedłem do przekonania, że krzywda, jaką wyrządzę rządowi, jest minimalną w stosunku do krzywd, jakie powstają przez faworyzowanie naszych banjainków pocztowych z tytułem barona lub innych naszych błękitnych panków, kosztem których ściąga się po kilkanaście sił z personalu urzędniczego i służby, by w ten sposób pokryć niedobór, a mydli się oczy społeczeństwu, dla porządku i sprawności służby zaprowadzony został Inspektorat pocztowy w Krakowie; a o tym porządku mógłbym jako fachowiec, najlepiej was objaśnić Wszak Inspektorat przyczynił się do mojego czynu. Dla braku czasu pomijam ogłoszenie wielu innych jaskrawych nadużyć, jakich dopuściła się Gal. Dyrekcya Poczt na mej osobie. Przy popełnieniu czynu nie odgrywały roli jedynie pobudki materyalne, lecz chodziło mi więcej o satysfakcyę moralną, że wreszcie społeczeństwo polskie zwróci swe oczy w stronę bagna, które przybrało zastraszające rozmiary.

 

Józef Wilczek, były Gal. Pocztmistrz.

 

List ów – co nie ulega wątpliwości – wrzucony został wczoraj wieczorem do fachu pocztowego „Kuryera Ilustrowanego” przez osobę zaufania Wilczka i w tym kierunku potoczy się śledztwo. Przemawia za tem pieczątka pocztowa na kopercie; data sfałszowana jest ręką (ołówkiem chemicznym) i wskazuje dzień 22 maja.

Jak się w ostatniej chwili dowiadujemy, Wilczek uciekł w kierunku Podwołoczysk, posiadając prawdopodobnie we Lwowie. Wilczka widzieli dwaj konduktorzy w wagonie.

 

Ilustrowany kuryer codzienny, 20-05-1914

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.