Tajemnica śmierci ks. Druckiego-Lubeckiego. Baron Bisping przed sądem. Cz3

ŚMIERĆ KSIĘCIA JEST MI NIE NA RĘKĘ!

Bisping rozmawiał o zabójstwie księcia z proboszczem miejscowym ks. Kretowiczem: Śmierć księcia jest mi nie na rękę — powiedział baron, przypadła raczej w czasie odpowiednim dla księcia. Zagadkowego tego zdania Bisping nie wyjaśnił.

 

ŚLADY KRWI.

Oględziny i chemiczno-mikroskopijna analiza palta, kapelusza-melonika i żółtych butów Bispinga, dokonane przez prof. medyc. sądowej na uniwersytecie warszawskim Taranuchina, wykazała na jednym bucie burą plamę, która przy reakcyi na krew dała zdecydowanie dodatni wynik. Ekspert twierdzi kategorycznie, że w plamie na bucie są ślady krwi.

 

WYJAŚNIENIA BISPINGA.

Krew na buciku — mówi Bisping — mogła znaleźć się dlatego, że jeszcze przed przybyciem do Teresina zrobiła mi się rana na pięcie prawej nogi z odparzenia, rana zaogniła się jeszcze bardziej przez chodzenie: w Teresinie i od Teresina do nia. Tak wyjaśnia pochodzenie krwawej rany na bucie sam Bisping.

 

POCHODZENIE REWOLWERU.

Podczas rewizyi, dokonanej w majątku Bispinga — Massalany, zabrano rewolwer systemu Mauzera małego kalibru. Jestto ten sam rewolwer który, według zeznań Bispinga zostawił on w mieszkaniu swoim w Warszawie przed przyjazdem do Teresina 21 kwietnia.

 

Ilość gwintów na lufie rewolweru i na kuli wyjętej z ciała zabitego okazała się jednakową.

Prof. Tarauchin po zbadaniu rewolweru wywnioskował, że krew na rewolwerze mogła być zmyta.

 

BADANIE WLÓKIENEK WEŁNIANYCH

Ekspert utrzymuje, że 6 włókienek wełnianych, które znaleziono na rękawiczkach zabitego, mogą pochodzić z materyału czapki samego księcia, lub też z palta Bispinga; wobec tego jednak, że włókienka łatwiej oddzielają się z palta, niż z czapki, ekspert wywnioskowywał, że wzmiankowane włókienka pochodzą raczej z palta Bispinga. Analiza mikroskopijna prof. Taranuchina, 20 włosów znalezionych na rękawiczkach zabitego, dała

 

NIEOCZEKIWANE WYNIKI.

Dla porównania włosów sam Bisping wyrwał cztery włosy z brody, jeden ze skroni; 20 wycięto mu ze skroni z przodu i z tyłu głowy, 19 włosów z brody.

 

Jeden włos znaleziony na rękawiczce okazał się tak podobnym do niektórych włosów z brody Bispinga, że pod mikroskopem nie można ich było odróżnić. Na tej podstawie Bispinga aresztowano.

 

FAŁSZYWE BLANKIETY WEKSLOWE.

Podczas rewizyi osobistej u Bispinga znaleziono, między innemi, 7 niezapełnionych blankietów wekslowych każdy na 50 tysięcy rubli z podpisem ś. p . księcia Władysława Dunickiego-Lubeckiego. Analiza chemiczna atramentu, który m zrobiono wzmiankowane 7 podpisów, dokonana przez profesora farmakognozy i farmacyi na Uniwersytecie warszawskim wykazała, że podpisy na 6-ciu blankietach są zrobione atramentem jednakowej mniej więcej własności chemicznych — na 7-mym atrament jest inny.

 

WYJAŚNIENIA BAR. BISPINGA.

W końcu roku 1911 — twierdzi Bisping — książę pożyczył od Bispinga jednorazowo 50 tys. rubli; pieniądze te były mu potrzebne, ponieważ wszedł on wtedy do zagranicznego towarzystwa, zorganizowanego „dla eksplotacyi jednej tajemnicy wojskowej". W samym końcu tego roku książę w różnym czasie pożyczył jeszcze 50 tysięcy.

 

W początku roku 1912 ogólna suma długu doszła do 250 tys., a potem już się nie zmieniała.

 

Z wszystkich weksli księcia, które były u mnie dyskontowałem tylko jeden w grudniu 1912 r., zeznaje Bisping, pieniądze te były mi potrzebne wobec zwiększonych wydatków, wywołanych czteromiesięcznym pobytem w Warszawie i urodzeniem się córki.

 

„Posłałem księciu blankiety do zapełnienia do Nizzy, czy Cannes, teraz nie pamiętam. Po wypełnieniu, podpisaniu, i wyznaczeniu terminu spłaty 1 maja 1913 roku, książę zwrócił je mi do Warszawy. W Warszawie też dyskontowałem je częściowo w Warszawskim Banku Przemysłowym. Cztery weksle pozostały u mnie i są w liczbie 7 blankietów, zabranych przy rewizyi.

 

STAN MAJĄTKOWY KSIĘCIA BYŁ ŚWIETNY.

Tymczasem wedle aktu oskarżenia stan majątkowy księcia był świetny, transakcye majątkowe udawały się. Książę prowadził dom b. skromnie, nie pozwalając sobie na żadne zbytki. Nieboszczyk był bardzo skrupulatny i ostrożny w sprawach pieniężnych; nie lubił też usług bezpłatnych.

 

„ŻYŁKA FINANSOWA BISPINGA"

Jako człowiek przedsiębiorczy z „żyłką finansową", Bisping imał się rozmaitych spraw finansowych, przeważnie jednak takich, które albo dać mogły dochody albo w dalekiej przyszłości, albo też były zupełnie beznadziejne.

 

MILIONER BEZ PIENIĘDZY.

Ś. p . ks. Drucki-Lubecki mówiąc kiedyś o najzamożniejszych ludziach w Tow. rolniczem Grodzińskiem określał majątek 4 członków tego Tow.: swój, Bispinga, ks. Sapiehy i Światopełk Czetwertyńskiego na 40 milionów rubli, dodał jednak, że Bisping jest z nich najsłabszy. W Rozmowie z teściową swoją hr. Zamojską w początku 1912 r. gdy Bisping zaręczył się z siostrzenicą hr. Z. książę mówił o Bispingu: „nie wiem, czy jest bogaty, wiem tylko, że mu zawsze brak gotówki".

 

WSPÓLNE INTERESY.

Interesy majątkowe między ks. Druckim-Lubeckim i oskarżonym Bispingiem zaczęły się w 1909 r. gdy książę nabył od Bispinga majątek „Kraśnik", część majątku miał Bisping rozparcelować i podzielić się zyskami z parcelacja. Jak można wnosić książę nie był później zadowolony z tranzakcyi: „może interes jest niezły i będą zyski — ja ich jednak nie zobaczę".

 

W 1911 r. książę wydał Bispingowi pisemną plenipotencyę na sprzedaż swoich dóbr „Stanisławowo" i „Poniemuń", obowiązując się wypłacić 100.000 rubli za pośrednictwo. Bispingowi nie udało się przeprowadzić tranzakcyi.

 

PRZYJACIELE.

Stosunki osobiste między Bispingiem a ks. Druckim Lubeckim pozostały niezmiennie przyjacielskie aż do samej śmierci księcia, w ostatnich czasach jednak zauważono, że książę odzywał się o Bispingu z mniejszym, niż dotąd entuzyazmem.

 

W początkach 1913 r. jeden z urzędników, dóbr księcia słyszał jak ten ze zniecierpliwieniem rozmawiał przez telefon z Bispingiem. Wkrótce przed śmiercią książę rozmawiał o Bispingu z wiecegubernatorem gródzińskim Stolarowem i wygłosił jakieś

 

NIEPOCHLEBNE ZDANIE

o swym przyjacielu, którego Stolarow nie może powtórzyć ściśle, a które przypomniało mu się gdy usłyszał o śmierci księcia i poszlakach obciążających Bispinga.

 

W ostatnich dniach przed śmiercią księcia Bisping widocznie chciał sę zobaczyć ze swym przyjacielem, kilkakrotnie bowiem dowiadywał się przez telefon czy książę wrócił już z Petersburga.

 

OPIEKUN SIERÓT PO KSIĘCIU.

Testamentem sporządzeni dnia 20 kwietnia 1909 r . ks. Drucki-Lubecki mianował opiekunem nad majątkiem swych dzieci barona Bispinga wraz ze zmarłym niedawno Kociełłem, Łeńskim i Pusławskim. Dwaj ostatni byli od niego mniej poinformowani o sprawach majątkowych.

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 19-05-1914

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.