Kronika kryminalna

Ze Lwowa telefonują: „Wiek Nowy" donosi: Pewien podróżny, przybyły do Lwowa koleją, opowiada fakt następujący: Wczoraj na jednej stacyi, w pobliżu Krakowa trzech umundurowanych bandytów weszło do wozu pierwszej klasy. Przedstawiwszy się jako żandarmi, rozpoczęli rewizyę u podróżnych. Między innymi zrewidowali zawartość torebki pewnej hrabiny, właścicielki dóbr, przyczepa zabrali jej gotówką w sumie 28.000 rubli. Nie zadowolili się jednak tem, gdyż następnie zrabowali jej biżuteryę, wartości pól miliona kor. Poszkodowana w dwie godziny po wypadku zmarła.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 14-12-1918

Wczoraj wieczorem na Dębnikach zjawiło się w pewnym domu kilka młodych ludzi, którzy ustawiwszy się w sieni domu, poczęli przeprowadzać rewizyę wchodzących do domu mieszkańców. Od jednego z lokatorów odebrali papierośnicę i rewolwer, motywując tem, że tych przedmiotów nie wolno nosić przy sobie. Kres tym samowolnym rewizyom położyli inni mieszkańcy tego domu, którzy rewolwerami wypłoszyli bandytów. Rabusie ci znani są na przedmieściu Krakowa, jako wesołe towarzystwo przedmiejskie.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 14-12-1918

Wczoraj w nocy policja kryminalna z silnemi oddziałami uzbrojonej milicji, w liczbie około 600 osób, dokonała obławy na opryszków, mających swoje legowiska na Pradze, Kamionku, Targówku, Szmulcowiźnie i Grochowie.

Obława dokonana była w związku z dokonanem w tych dniach zabójstwem milicjanta na Pradze.

Wynikiem obławy było schwytanie kilku podejrzanych o napady bandyckie opryszków. U niektórych znaleziono broń.

 

Kurjer Warszawki, 14-12-1918

Milicyę z Zawiercia zawiadomiono o grasującej w Zagłębiu Dąbrowskiem bandzie opryszków. Milicya, przybywszy na miejsce, znalazła wskazanego jej bandytę Gila, obezwładniła go i chciała odwieźć do Zawiercia. Zwiedziała się o tem banda, wypadła s ukrycia i rozpoczęła otwartą walkę. Bandytów zdołano odeprzeć. Tymczasem Gil uwolnił sig z więzów, wyrwał jednemu z milicyantów rewolwer, wypalił i położył go trupem, a sam zbiegł.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 14-12-1918

Onegdaj do p. Złotowskiego przy ul. Nowolipki 7 przyszło 2 ludzi w przebraniu legjonistów, a nie zastawszy Z. napisali, że przyjdą nazajutrz go aresztować. Pan Z. dał znać do żandarmerji, która przyszłała 4 żandarmów. Nazajutrz przyszli ci sami, tym razem w maskach. Żandarmi ich zatrzymali i aresztowali. Jak się okazało, bandyci słyszeli w cukierni, że p. Z. ma w domu dużo pieniędzy.

 

Nowa Gazeta, 12-12-1918

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.