Kronika kryminalna

Sąd opolski rozpatrywał sprawę przeciwko dozorcy więziennemu Wotrzikowi i więźniowi Kordlowl. Kordel odbywa dłuższą kaźń w domu karnym w Strzelcach za kradzieże. Z zawodu jest szewcem i pochodzi z Berlina. W domu karnym w Strzelcach zatrudniono go w pracowni szewskiej. Pewnego razu otrzymał Kordel duży kawal skóry do pracy, lecz skóra ta zaginęła. Po długich poszukiwaniach znaleziono skórę w marynarce dozorcy Wotrzika, w celi przeznaczonej wyłącznie dla dozorców. W ubraniu Wotrzika znaleziono także pocztówkę napisaną w tonie przyjacielskim przez pewnego zwol-nionego już więźnia.

Z Zakopanego donoszą do »N. Refortny«: Sąd dywizyjny obro« ny krajowej w Krakowie prowadzi obecnie dochodzenia w sprawie zamachu morderczego w Zakopanem w dniu 17 bm., który wywołał wielką sensacyę. Zamach ten wykonał porucznik 5 pułku arytyleryi wałowej Stanisław C., właściciel dóbr Choreśnicy, na osobie swej żony Wandy, zamieszkałej z dziećmi w Zakopanem. Małżeństwo żyło w separacyj. W dniu 17 bm. przybył p. St. C. do Zakopanego i zażądał od żony wydania dzieci. Kiedy prośby i perswazye nie odniosły skutku, strzelił z rewolweru i zranił żonę w okolicę serca. Po zamachu opuścił szybko mieszkanie i zgłosił się do lekarza dr. Lukasa, prosząc go, aby się udał na ratunek rannej żony i uzyskał od niej przebaczenie za straszny czyn.

Pewien 40 letni robotnik zastrzelił 22-letnią robotnicę Regelicką w tutejszej giserni „Union". Kula ugodziła dziewczynę w głowę, tak iż śmierć nastapila na miejscu.

 

Kurjer Poznański, 28-06-1917

Rosyjski przemytnik Wł. Niewiadowski, który zamierzał przejść przez granicę, został przez patrolującego żołnierza ciężko postrzelony i musiano go odstawić do lazaretu, gdzie jednak zmarł.

 

Kurjer Poznański, 28-06-1917

Dnia 22 bm. dokonała tu pewna trzynastoletnia złodziejka czterech włamań: u sekretarza poczty Habichta, Konstantego Warzechy, kupca Wachsmanna i radcy pocztowego Lempa. Gdy Lemp złodziejkę zdybał i zapytał, co tu robi, data jakąś wykrętną odpowiedź, poczem uciekła. W sieni domu zatrzymano ją wprawdzie, lecz gdy powiedziała: »na górze jest złodziej« — puszczono ją znów. Zawiadomionej następnie policyi udało się młodocianą złodziejkę przytrzymać i aresztować. Zeznała ona, że inazywa się Marya Kluba i pochodzi z Bismarkhuty.

 

Dziennik Śląski: przez lud-dla ludu!, 28-06-1917

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Korzystanie z Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których część może być już zapisanych w folderze przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Zbieranie danych o użytkownikach 

Serwis informacyjny 100lattemu.pl zbiera dane osobowe tylko tych użytkowników, którzy się zarejestrowali. Użytkownik, który rejestruje się na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez 100lattemu.pl w celach statystycznych i marketingowych. Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust.1 pkt. 4 Ustawy o Ochronie danych osobowych podanie danych jest dobrowolne, a każdemu przysługuje prawo wglądu do swoich danych ich poprawiania oraz usunięcia.

 

Zbieranie danych statystycznych

Aby lepiej określić jakie działy, artykuły lub narzędzia znajdujące się w serwisie 100lattemu.pl najbardziej podobają się użytkownikom, podczas przeglądania stron serwisu zbierane są dane dotyczące liczby odsłon poszczególnych elementów serwisu. 100lattemu.pl będzie również przeprowadzał ankiety, mające na celu lepsze poznanie jego użytkowników oraz ich oczekiwań co do zawartości serwisu. Dane statystyczne o użytkownikach i ich preferencjach mogą być udostępniane osobom trzecim tylko w formie zagregowanej uniemożliwiającej identyfikację pojedynczej osoby.